Tym: Czarna rozpacz przetykana fioletem i purpurą. Bardzo dziękuję za taką tęczę

Hofman porównuje rząd i premiera do Hitlera, a arcybiskup straszy rezerwatami dla białych i upadkiem cywilizacji, do którego ma przyczynić się ideologia gender. - To pokazuje, z jak głęboką wiarą i miłością bliźniego mamy dziś do czynienia - pisze w najnowszej ?Polityce? Stanisław Tym.
Gdy słyszę zawsze świetnie czującego się Adama Hofmana, który sytuację rządu i premiera przyrównuje do ostatnich chwil Hitlera i jego ekipy w bunkrze berlińskim w maju 1945 r., to czuję obrzydzenie. Gdy czytam wypowiedź pewnego właściciela koszulki z Matką Boską na piersi: "Nie mogę się godzić na pomnik grzechu sodomskiego wystawiony tuż przed świątynią (...), więc won z pederastami z placu Zbawiciela!", to chcę przypomnieć temu nieukowi, że tęcza - bo o niej mowa - jest symbolem przymierza Boga z człowiekiem. Tak mówi Biblia - pisze w felietonie w "Polityce" Stanisław Tym.

I dodaje: - Gdy słyszę słowa łódzkiego metropolity, abp. Marka Jędraszewskiego, że za 30 lat z powodu gender " nieliczni biali będą pokazywani innym rasom ludzkim tu, na terenie Europy, tak jak Indianie są pokazywani w Stanach Zjednoczonych w rezerwatach", to uważam, że rezerwat należy się przede wszystkim arcybiskupowi. Bo to biali wsadzili Indian do rezerwatów, a nie odwrotnie - uważa publicysta.

Zdaniem Tyma wydarzenia ostatnich dni i wypowiedzi np. o gender pokazują, "z jak głęboką wiarą i miłością bliźniego mamy dziś do czynienia. Po prostu czarna rozpacz przetykana gdzieniegdzie fioletem, a także purpurą. Bardzo dziękuję za taką tęczę".

Cały felieton w dzisiejszej "Polityce">>