Niemcy. Następca "biskupa luksusu" rezygnuje z pensji proboszcza. Wystarczy mu 3-4 tys. euro miesięcznie

Po zawieszeniu kontrowersyjnego "biskupa luksusu" Franza-Petera Tebartza-van Elsta, jego następca - Wolfgang Rösch - chce pozostać przy niższej pensji proboszcza. Ma zarabiać około 3-4 tys. euro miesięcznie.
P.o. biskupa w Limburgu Wolfgang Rösch najwyraźniej wziął sobie do serca zalecenia papieża Franciszka dotyczące skromności i umiarkowania w Kościele katolickim. Po zawieszeniu jego poprzednika, kontrowersyjnego "biskupa luksusu" Franza-Petera Tebartza-van Elsta, Rösch został wyznaczony na generalnego wikariusza w diecezji. Jednak duchowny rezygnuje z przysługującej mu na tym stanowisku pensji i chce pozostać przy skromniejszych poborach proboszcza - podała diecezja w oświadczeniu prasowym, potwierdzając doniesienia internetowego wydania gazety "Handelsblatt".

"Wielu robi podobnie"

Jako wikariusz generalny, Rösch ma prawo do wynagrodzenia na poziomie B3, czyli 6771,88 euro miesięcznie. Ale p.o. biskupa chce nadal pobierać pensję przysługującą proboszczom, co według gazety oznacza, zgodnie z poziomem A12 i A13, kwotę między prawie 3000 euro i ponad 4000 euro.

Rösch rezygnuje więc z około połowy przysługujących mu poborów. 54-letni duchowny uważa, że nie ma o czym mówić. - Wiele osób robi podobnie - powiedział dziennikarzowi "Handelsblattu".

Bycie duchownym to powołanie, a nie zawód

Już podczas swojej prezentacji jako nowego wikariusza generalnego, Rösch, który wcześniej pełnił funkcję dziekana w Wiesbaden, podkreślił, że bycie duchownym to dla niego powołanie, a nie zawód.

Nowy wikary generalny powinien objąć obowiązki z początkiem przyszłego roku. Ale poprzednik Röscha, Franz Kaspar, został odwołany wcześniej, w związku ze skandalem i eksplozją kosztów związanych z budową rezydencji biskupiej w Limburgu. Sam biskup Tebartz-van Elst został zawieszony i skierowany na urlop przez papieża. Przebywa obecnie w klasztorze benedyktynów Metten w Dolnej Bawarii.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''