Terlikowski robi "coming out" i ogłasza, że ceni ludzi o innych poglądach

- Mam swoje poglądy, nie waham się ich użyć, ale lubię spotykać się z ludźmi. Innymi ode mnie - pisze na portalu Fronda.pl konserwatywny dziennikarz Tomasz Terlikowski.
- Jestem konserwatywnym katolikiem, któremu o wiele bliżej (choć są miejsca poważnych różnic) światopoglądowo do narodowców niż do lewicy. Mam ostre i zdecydowane poglądy, a opinie formułuję bez specjalnego certolenia się. Ale jednocześnie mam dość szufladkowania, wpisywania się w role i maszerowania w zwartych grupach intelektualnych - napisał Tomasz Terlikowski.

Publicysta - robiąc coming out - przyznaje się m.in. do fascynacji literaturą oraz językiem rosyjskim. Chwali się, że doktorat pisał o Lwie Szestowie, rosyjskim Żydzie.

Mało tego, przyznaje się do tego, że ma przyjaciół w TVN24 i "Gazecie Wyborczej". W gronie jego znajomych są również osoby homoseksualne.

Dlaczego dziennikarz słynący z kontrowersyjnych opinii zdecydował się na to wyznanie? - Mam dość budowania kolejnych murów między nami, odcinania się ścisłymi liniami od innych nieczystych, niewystarczająco dobrych, konserwatywnych albo mainstreamowych. Mocne, ostre, zdecydowane poglądy nie muszą oznaczać siedzenia za murem... I kultywowania swojej rytualnej czystości. Mam swoje poglądy, nie waham się ich użyć, ale lubię spotykać się z ludźmi. Innymi ode mnie - pisze Terlikowski.

Więcej o: