Semka o rekonstrukcji rządu: Syndrom pustoszejącego zamczyska. Tłumy nie będą się pchały do Tuska

Min. Jacek Rostowski w ?GW? mówi, że potrzebne są gruntowne zmiany w rządzie. Wg Piotra Semki premier będzie miał z tym poważny problem. - Niewiele widzę postaci, o których można byłoby powiedzieć: to jest kandydat na następcę Rostowskiego. Brutalizacja działań premiera powoduje, że tłumy nie będą się pchały do Tuska i prosiły: zrób mnie ministrem.
- Chciałbym, żeby rekonstrukcja była daleko idąca. Powinna powstać nowa ekipa, która pociągnie PO w wyborach do Sejmu w 2015 r. Pokaże program nie tylko na te dwa lata do końca kadencji, ale także na pierwszą połowę następnej kadencji - powiedział min. finansów Jacek Rostowski w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Na poważne zmiany w rządzie czeka też publicysta telewizji Polsat Jarosław Gugała. - Platforma Obywatelska znalazła się w tarapatach. Musi na nowo otworzyć sobie możliwości działania. Dobrym sposobem jest rekonstrukcja rządu. Wydaje mi się, że aktualny układ jest wypalony - ocenił w "Poranku Radia TOK FM".



Ale rekonstrukcja to poważne wyzwanie. Nie jest przypadkiem, że temat zmian w rządzie pojawił się już przynajmniej kilka razy. I zawsze kończyło się tylko na spekulacjach.

Pustoszejące zamczysko

Piotr Semka próbował w TOK FM znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego tak się dzieje. - W książce o Lechu Wałęsie opisywałem syndrom pustoszejącego zamczyska. Polega on na tym, że kiedy dochodzi do brutalizacji politycznych zachowań lidera, zmniejsza się liczba ludzi dobrej woli, którzy chcą wchodzić do drużyny. Takie było nieszczęście drugiej części kadencji Lecha Wałęsy.



Z taką sytuacją - zdaniem Semki - możemy mieć też do czynienia teraz. - Brutalizacja działań premiera powoduje, że tłumy nie będą się pchały do Tuska i prosiły: zrób mnie ministrem. A zmiana w rządzie, jeśli ma być elementem nowego początku, musi być dość gruntowna. Mam wątpliwości, czy jest tyle osób na rynku, które chciałyby w to wchodzić. Pamiętając, że premier potrafi z dnia na dzień zwolnić kogoś szanowanego, jak chłopca na posyłki. Pokazał to przykład prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego - przypomniał dziennikarz tygodnika "Do Rzeczy".

Kto do wymiany?

Najnowszy sondaż CBOS pokazał, kto według wyborców mógłby opuścić rząd. Najgorzej ocenianymi ministrami rządu Donalda Tuska są m.in. Joanna Mucha, Jacek Rostowski, Krystyna Szumilas. 26 proc. pytanych stwierdziło, że powinno dojść do wymiany dużej części ministrów. Jeszcze więcej - 37 proc. - chciałoby zmiany całego rządu.