Laureat Oscara Zbigniew Rybczyński złożył zawiadomienie do prokuratury na min. Bogdana Zdrojewskiego

Reżyser i laureat Oscara Zbigniew Rybczyński złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Bogdana Zdrojewskiego. Były dyrektor artystyczny wrocławskiego Centrum Technologii Audiowizualnych, wyrzucony 8 października z pracy, oskarża też swojego szefa Roberta Banasiaka. A w tle jest afera o nieprawidłowości finansowe w CeTA.
Od czterech lat w pomieszczeniach byłej Wytwórni Filmów Fabularnych Rybczyński budował studio efektów specjalnych - Centrum Technologii Audiowizualnych. W kwietniu 2012 r. zawiadomił ministra Zdrojewskiego o nieprawidłowościach przy budowie CeTA. Po kontroli resortu kultury pracę stracił ówczesny dyrektor Centrum Robert Gawłowski.

Nowym dyrektorem placówki został Robert Banasiak. - Potem po raz kolejny kontrolerzy sprawdzili finanse instytucji i to właśnie na ich podstawie obecny szef CeTA rozwiązał z Rybczyńskim umowę o pracę - mówił w TVP Wrocław cytowany przez wrocławską "GW" Bogdan Zdrojewski. Zarzekał się, że "nie przesądza o niczyjej winie".

"Informowałem o przestępstwach, jestem pomawiany o udział w nich"

Reżyser miał 15 minut na opuszczenie stanowiska pracy. - Zniszczono cztery lata mojego życia i mojej pracy na rzecz wytwórni. A jednocześnie ja, który od ubiegłego roku alarmowałem o finansowych nadużyciach, do jakich tu dochodziło, jestem pomawiany o udział w tych przestępstwach - mówił i zapowiadał pozwy.

Rybczyński zapowiedzi spełnił. W zawiadomieniu do prokuratury zarzuca Zdrojewskiemu i Rybczyńskiemu "niedopełnienie ciążących na nich obowiązków i niezłożenie we właściwym czasie zawiadomienia o podejrzeniu popełniania przestępstwa przywłaszczenia środków publicznych, które nastąpiło w Centrum Technologii Audiowizualnych, tj. przestępstwa z art. 231 kk".

Konflikt reżysera z szefem placówki

Jak twierdzi, już po pierwszej kontroli "były pełne podstawy do tego, by podjąć stanowcze działania celem pociągnięcia do odpowiedzialności osób odpowiedzialnych za przywłaszczenie środków publicznych. Tymczasem nic takiego nie uczyniono i pozwolono Panu Dyrektorowi Robertowi Gawłowskiemu odejść ".

Treść pisma wskazuje też na konflikt między reżyserem a szefem studia CeTA. Rybczyński w piśmie bowiem podkreśla, że prezentowana przez Banasiaka "wizja studia była daleka od tego, co planowano w CeTA, oraz tego, co jest jej statutowym celem".

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>