"Zespół Downa jest jak plama" na billboardzie. "To frustrujące, ale dobrze, że mówimy o problemie"

Od wczoraj przez internet przelewa się fala oburzenia w związku z kampanią informacyjną organizacji Olimpiady Specjalne Polska. "Zespół Downa jest jak plama, której nie możesz sprać" - głosi jeden z napisów na billboardzie. Inny porównuje niepełnosprawność do czkawki. Niefrasobliwość autorów kampanii czy skuteczna prowokacja? Zapytaliśmy o opinię szefa stowarzyszenia "Bardziej Kochani" zrzeszającego rodziców dzieci z zespołem Downa.
Gazeta.pl: Widział pan billboard kampanii Olimpiad Specjalnych?

Andrzeja Suchcicki, prezes stowarzyszenia "Bardziej Kochani", ojciec 24-letniej Natalii z zespołem Downa: Pokazała mi go zresztą Natalia. Resztę znam z telefonów, które do nas dotarły od oburzonych rodziców, że zespół Downa jest jak plama na koszuli, którą chcemy wybarwić itd.. Z tego, co wiem, środowisko jest strasznie oburzone. Otrzymuję mnóstwo maili. Wydaje mi się jednak, że powinniśmy zachować spokój. Najłatwiej jest się oburzać i krytykować, najtrudniej jest robić i coś wymyślić.

Pana jako rodzica osoby z zespołem Downa naprawdę nie wkurza ten przekaz?

Ta reklama jeśli chodzi o środowisko rodziców dzieci z zespołem Downa jest z lekka frustrująca. Jest na pewno negatywna, ale myślę, że to tylko pierwsza część całej kampanii. Chodzi o to, żebyśmy się pooburzali, pobulwersowali. A potem pojawi się przekaz pozytywny, np. "tak myślano przed ćwierć wiekiem itd.". Tak przynajmniej ja bym to zrobił. Jeśli nie byłoby drugiej części, to chyba bym się zastanawiał nad sensownością tej kampanii. Jedynym uzasadnieniem takiego przekazu jest wywołanie szumu medialnego.Ale to dobry znak, że nagle tego Downa wyjęliśmy z cienia i mówimy o nim.

Zna pan polskich przedstawicieli Olimpiad Specjalnych?

Ruch Olimpiad Specjalnych to ogólnoświatowa organizacja i nie podejrzewałbym ich o nieodpowiedzialne działanie. Są bardzo zaangażowani w to, co robią i starają się, żeby wizerunek osób z zespołem Downa był jak najlepszy. Oni wszyscy nabrali wody w usta. Odsyłają na konferencję, która ma się odbyć w środę. Tutaj węszę jakieś drugie dno. To miałoby sens. Ta dziewczynka na billboardach też jest pokazana jakby nie w pełni. Myślę, że mamy do czynienia z bardzo przemyślaną akcją i dobrze zaplanowanymi działaniami.

Oburzenie internautów

Jako jedna z pierwszych na billboardy zareagowała Dorota Zawadzka, szefowa portalu Parenting.pl i słynna "superniania", napisała na Natemat.pl : "Nie wolno używać takich porównań. Idea Olimpiad Specjalnych jest świetna - realizacja tej kampanii KOSZMARNA! Przynajmniej na tym billboardzie... a ma być ich więcej. Oby z mądrzejszymi hasłami".

Jeden z czytelników jej tekstu skomentował: "W życiu nie czytałam głupszego uzasadnienia - hasło jest beznadziejne i szkodzi ludziom z ZD - a pomysłodawca niech się zajmie czymś, co potrafi z dala od osób niepełnosprawnych-powinien ktoś zostać za to ukarany-skandal!!!".

Na Facebooku powstało wydarzenie "Zespół Downa to nie czkawka ani plama". Jego założyciele piszą, że "kampania miała zwrócić uwagę, że niepełnosprawni są pełnoprawnymi członkami społeczeństwa. W efekcie - obraża i dyskryminuje".

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Więcej o: