Kościół Spaghetti nie jest związkiem wyznaniowym, ale Wyznawcy Słońca - tak. Ich rytuały to m.in. "libacje" i "toasty"

Ekolodzy założyli kościół Wyznawców Słońca z takimi rytuałami, jak "muzyka", "libacje", "wznoszenie toastów". Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji wpisało ich do rejestru związków wyznaniowych. Wcześniej takiego wpisu odmówiono Kościołowi Latającego Potwora Spaghetti - informuje "Rzeczpospolita".
Wyznawcy Słońca to najnowszy związek wyznaniowy w Polsce. Założyła go grupa aktywistów ekologicznych ze Szklarskiej Poręby, powołując się na występujący niegdyś na tych terenach kult solarny, którego pozostałością jest znajdujący się tam cmentarz czcicieli Słońca. Po dwóch latach Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zarejestrowało nowy związek wyznaniowy.

Słońce tak, Potwór Spaghetti nie

Doktryna nowego związku wyznaniowego nie jest rozbudowana. "Nieśmiertelność osiągamy poprzez potomstwo i twórcze działanie" - to jedna z zasad etycznych. - Obrzędy mają u nas luźną formę. Można powiedzieć, że najważniejsza jest muzyka i impreza - mówi "Rzeczpospolitej" założyciel Wyznawców Słońca, wymieniając takie rytuały jak "wznoszenie toastów" i "libacje".

Resort odmówił wcześniej rejestracji Kościoła Latającego Potwora Spaghetti, uznając, że jest to forma żartu z religii, a nie wyznanie. Prof. Zbigniew Nęcki, psycholog społeczny, uważa, że w przypadku Wyznawców Słońca ministerstwo powinno postąpić podobnie. - To dowcipne, jednak nie ma wiele wspólnego z religią - twierdzi.

Więcej w dzisiejszym wydaniu " Rzeczpospolitej"

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najnowszych wydarzeniach? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>