Dzieci w Indiach wykorzystywane do produkcji tanich nagrobków. Fatalne warunki, pył

Rano sięgają nie po zeszyt, lecz po młotek i dłuto. Ok. 100 tysięcy indyjskich dzieci pracuje w cegielniach i kamieniołomach - przy produkcji m.in. tanich nagrobków, które stawiane są również na niemieckich cmentarzach. W kamieniołomach panują bardzo złe warunki. Przede wszystkim chodzi o wszechobecny pył. Młodzi pracownicy szybko się starzeją, ich przeciętna długość życia wynosi 30-40 lat.
- Państwa decyzja może przyczynić się do tego, żeby dzieci miały lepsze możliwości rozwoju niż tylko coraz większy młotek - mówi Benjamin Pütter, ekspert ds. pracy dzieci, który walczy z wykorzystywaniem dzieci w indyjskim przemyśle kamieniarskim. Przed dniem Wszystkich Świętych, Pütter apelował do konsumentów o wybieranie nagrobków, w produkcji których nie uczestniczyli mali pracownicy.

Niemiecki Związek Branży Kamienia Naturalnego (DNV) ocenia, że do 50 proc. kamieni nagrobnych w Niemczech pochodzi z Indii. Inni eksperci mówią o nawet 80 proc. Zaletą jest w tym wypadku cena: nawet o jedną trzecią niższa niż rodzime produkty.

Konieczne regulacje na poziomie krajów związkowych

Niemieckie gminy mogą pomóc w walce z pracą dzieci zakazując takich nagrobków w regulacjach cmentarnych. To można jednak zrobić tylko na podstawie odpowiednich norm w regulacjach poszczególnych krajów związkowych, dotyczących pogrzebów. Badenia-Wirtembergia jako trzeci kraj związkowy, po Kraju Saary i Bremie, i jako pierwszy duży land, umożliwiła gminom wprowadzenie zakazów dla nagrobków wytworzonych z współudziałem dzieci. Nadrenia-Westfalia ma pójść w jej ślady w przyszłym roku.

Również w Bawarii może dojść do zmian po głośnym wyroku bawarskiego sądu administracyjnego. Prawnicy sądu niedawno uchylili norymberski zakaz dla nagrobków wykonanych przy współudziale dzieci. Odwołał się od niego pewien kamieniarz. Sąd uznał, że nie można od niego oczekiwać przedstawienia dowodów na to, że praca dzieci nie była wykorzystywana na żadnym etapie procesu produkcji kamieni nagrobnych.

Decyzja sądu wspiera pozycję branży, która wprawdzie opowiada się przeciw pracy dzieci, ale wskazuje na trudności związane z przestrzeganiem zakazu. Według Związku Niemieckich Kamieniarzy (VDS) zakaz ten to próba rozwiązania globalnych problemów politycznych na poziomie gminnym. Przewodniczący VDS Gustav Treulieb za szczególnie dotkliwy uważa brak przejrzystości związany z dużą liczbą instytucji wystawiających certyfikaty. - To kontrola kontrolerów jest problemem. Nie mamy w tym zakresie wsparcia politycznego - mówi. Propozycje rozmów między przedstawicielami branży i politykami spełzły na niczym. I to pomimo faktu, że coraz więcej klientów pyta o produkty pochodzące z uczciwej produkcji.

Powolne wprowadzanie zmian

Gminy nie kwapią się z wprowadzaniem nowych regulacji: w ciągu 1,5 roku po wejściu w życie nowelizacji prawnej w Badenii-Wirtembergii ok. 12 gmin zakazało nagrobków wyprodukowanych przy udziale dzieci. Jest to zaledwie 1 proc. gmin w tym kraju związkowym.

Gminy te wymagają od rodziny zmarłego przedstawienia świadectwa pochodzenia kamienia nagrobnego oraz certyfikatu, że pochodzi z uczciwej produkcji, w przypadku, gdy kamień nie został wyprodukowany w kraju UE. Certyfikaty dla takich kamieni wystawia organizacja Xertifix. Jej kontrolerzy odwiedzają bez zapowiedzi przynajmniej raz w roku 100 indyjskich kamieniołomów zrzeszonych w organizacji.

Decyzja gmin, żeby wybierać nagrobki z uczciwej produkcji poprawi szanse dziecięcych pracowników na edukację i lepszą przyszłość, uważa Pütter, który należy do zarządu Xertifixu. Warunki panujące w kamieniołomach są nieznośne, przede wszystkim wszędzie unosi się pył kamienny. To sprawia, że pracujący tam ludzie starzeją się przedwcześnie, ich przeciętna długość życia wynosi 30-40 lat. - Dzieci w tych kamieniołomach żyją w przyśpieszonym tempie, żenią się i wychodzą za mąż w wieku lat 15, potem same mają dzieci. W tym wieku mają już połowę życia za sobą - mówi.





Więcej o:
Komentarze (9)
Dzieci w Indiach wykorzystywane do produkcji tanich nagrobków. Fatalne warunki, pył
Zaloguj się
  • kermit.dolomit

    Oceniono 4 razy 0

    Mimo że Indie należą dzisiaj do szybko rozwijających się gospodarczych potęg to pokłady nędzy są przerażające Lewicowi popaprańcy nie są wstanie zrozumieć że praca dzieci w takich krajach to jedyny sposób na przeżycie dla tych dzieci i ich rodzin czyli ojca matki i kilkoro rodzeństwa które też ciężko pracuje aby przetrwać Europejskim pożytecznym idiotom wydaje się że jak dzieci przestaną pracować to pójdą do szkoły i wszystko będzie cacy ! A prawda jest taka że albo zajmą się żebraniną albo zdechną z głodu na śmietniku na którym mieszkają

  • pani_rosomak

    Oceniono 12 razy 8

    "Decyzja gmin, żeby wybierać nagrobki z uczciwej produkcji poprawi szanse dziecięcych pracowników na edukację i lepszą przyszłość" - a niby w jaki sposób??? Za jakie pieniądze??? Jak nie będą pracowac to najwyżej pójdą żebrać na ulicy a nie uczyć się , taka jest pawda, drodzy niemieccy hipokryci.

  • braunal

    Oceniono 9 razy 3

    Smutne.Ale może ktoś pomyśli o naszych za granicą.Nie wiem ,ale słyszałem ze są traktowani jak bydło.Prawda to ,czy lipa?

  • 31.februarius

    Oceniono 9 razy 7

    Niemcy (głównie ci starsi) tak to sobie teraz wezmą do serca, że latami będą zwlekać z "odejściem do wieczności", w obawie, żeby ich krewni, krwawicą dzieci indyjskich nie przygnietli!

  • supertlumacz

    Oceniono 18 razy -12

    Bzdury! Okupant wewnętrzny chce skonfliktować Polskę i Polaków ze wszystkimi krajami świata z wyjatkiem Usraela. Stężenie pyłów podczas pracy ręcznej na świeżym powietrzu nie może być szkodliwe.

    Indie to już obecnie mocarstwo. Współpracują w rozwoju najlepszego myśliwca świata z Federacją Rosyjską. W ciągu najbliższych kilku, maksimum kilkunastu, lat poziom przeciętnej oświaty przekroczy standardy europejskie. Polskie dzieci, głupie i głodne, będą mogły tylko pozazdrościć hinduskim.

    www.ted.com/talks/lang/pl/sugata_mitra_the_child_driven_education.html

  • pandzik

    Oceniono 17 razy 11

    Nie można pochować bliskiego w ziemi , bez nagrobka a jedynie z niewielką płytką/? Albo kremacja i do ściany?

    Cyrk na sali.

  • kusy123456789

    Oceniono 22 razy 18

    "Młodzi pracownicy szybko się starzeją, ich przeciętna długość życia wynosi 30-40 lat." i tym sposobem w Indiach problem OFE i ZUS nie istnieje

  • a.ba

    Oceniono 24 razy 10

    Obłudne szwaby chcą zarobić na certyfikatach.
    Nie kupujcie kamieni z Indii to biedota nie będzie miała co jeść.
    To się nazywa tzw wolny handel - my wam wyślemy dotowane nadwyżki własnej produkcji (np. rolnej) żeby utrzymać wysokie ceny i wykończyć konkurencję.
    Wasze tańsze wyroby zablokujemy ze względów "humanitarnych" np. w obronie dzieci - wywalcie je z roboty niech zdychają z głodu.

  • cezar85

    Oceniono 5 razy -1

    w indiach?

    to niemożliwe

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX