Boni: Afera podsłuchowa otwiera nową epokę relacji z USA. Potrzeba nowych zasad - równorzędności

Telefony 35 światowych przywódców na amerykańskim podsłuchu. Jedną z podsłuchiwanych miała być Angela Merkel. Min. Michał Boni uważa, że te wydarzenia otwierają ?nową epokę w relacjach europejsko-amerykańskich?. - Być może trzeba je zbudować na nowych zasadach. Najważniejszą powinna być równorzędność - mówił w TOK FM minister administracji i cyfryzacji.
Temat podsłuchiwania przez USA kanclerz Angeli Merkel zdominował nie tylko unijny szczyt w Brukseli. Sprawy nie da się łatwo wyciszyć, bo każdy dzień przynosi nowe informacje. Edward Snowden ujawnił w rozmowie z "Guardianem", że podsłuchiwanych było aż 35 światowych przywódców.

- Wydaje mi się, że to otwiera - chcę powiedzieć bardzo mocno - nową epokę relacji europejsko-amerykańskich. Być może trzeba je zbudować na nowych zasadach. Potrzebne są jaśniejsze reguły - komentował min. Michał Boni. Gość "Poranka Radia TOK FM" uważa, że najważniejszą z nowych zasad powinna być równorzędność.

Stanowczość

Jak relacjonował minister przebywający na unijnym szczycie w Brukseli, kanclerz Merkel bardzo spokojnie wypowiada się na temat podsłuchów. Ale jak dodał, wśród europejskich przywódców widać "mocną determinację" w tej sprawie.



- Pojawiło się oburzenie i mocne przekonanie, że ochrona danych osobowych i prywatności musi dotyczyć wszystkich. Nie tylko sprawujących najwyższe urzędy. Ta sprawa dotknęła świat polityki, ale ma wpływ na to, że wszyscy lepiej rozumiemy potrzebę ochrony prywatności przy stosowaniu nowoczesnych technologii komunikacyjnych - mówił szef resortu administracji i cyfryzacji.