Nowy winny ws. "skypegate"? Czarnecki: Problemy techniczne to wina Sejmu. Wielowieyska: Przecież to farsa...

Dobrego zdania Ryszarda Czarneckiego o zespole Macierewicza nie zmienił nawet słynny blef prof. Rońdy. - Przeciwstawiam się nagonce na ekspertów zespołu Macierewicza, którzy pracują na trzech kontynentach i wykonują dobrą robotę - przekonywał w TOK FM, spierając się z Dominiką Wielowieyską. Dla dziennikarki prace zespołu to farsa.
- Jak można wysyłać zawiadomienie do prokuratury z tego powodu, że się człowiek nie zna na Skypie i nie zabezpieczył sobie połączeń? Przecież to farsa - tak Dominika Wielowieyska oceniła zachowanie Antoniego Macierewicza. Gospodyni "Poranka Radia TOK FM" nie ma wątpliwości, że wszelkie złudzenia na temat jakości pracy ekspertów parlamentarnego zespołu rozwiewa zachowanie prof. Jacka Rońdy.

Pracownik Akademii Górniczo-Hutniczej przyznał w TVP1, że blefował na temat dowodów, którymi dysponuje.

- Absolutnie nie powinno się to zdarzyć. Nie ma mowy, żeby to tłumaczyć czy bronić - tak zachowanie prof. Rońdy komentował poseł PiS Ryszard Czarnecki.

"Farsa to nieładne określenie"

Ale to jedyne zdania, w których polityk zgadza się z Wielowieyską. - Sprzeciwiam się nagonce na ekspertów zespołu Macierewicza, którzy pracują na trzech kontynentach i wykonują dobrą robotę. Nawet ten bardzo niedobry przykład z prof. Rońdą, nie powinien przesłaniać pracy całego zespołu, która jest bardzo potrzebna i ważna - przekonywał.

Według Czarneckiego, Dominika Wielowieyska nie powinna używać słowa "farsa", oceniając aktywność członków zespołu Macierewicza. - To nieładne określenie - stwierdził w "Poranku Radia TOK FM".

"Macierewicz nie strzela z biodra zawiadomieniami"

Poseł Prawa i Sprawiedliwości nie dał się przekonać dziennikarce, że szef zespołu ośmiesza się, składając zawiadomienie do prokuratury, w sprawie zakłócania połączeń wykonywanych przez Skype'a.

- Problemy techniczne to nie wina zespołu, tylko tych, którzy udostępniają łącza. Czyli Sejmu. Jeśli Antoni Macierewicz, który wbrew pozorom nie jest osobą emocjonalną, złożył zawiadomienie do prokuratury, to znaczy że miał podstawy. Przecież Macierewicz nie strzela z biodra zawiadomieniami prokuratorskimi - przekonywał Ryszard Czarnecki.

W Warszawie rozpoczęła się dziś dwudniowa II Konferencja Smoleńska, podczas której wystąpią m.in. naukowcy związani z zespołem posła Macierewicza. Z otwarcia spotkania zrezygnował prof. Jacek Rońda.