Decyzja Seremeta: Seksualni przestępcy mają być daleko od dzieci

We wszystkich sprawach dotyczących pedofilii prokuratorzy mają odsuwać podejrzanych, w tym duchownych, od pracy z dziećmi poniżej 15. roku życia. Chodzi o sprawców gwałtów, molestowania seksualnego czy posiadaczy pornografii dziecięcej. O decyzji prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta informuje ?Gazeta Wyborcza?.
To pokłosie ostatnich doniesień o skandalach pedofilskich m.in. w polskim Kościele. Chodzi o sprawę księdza Grzegorza K. z parafii na warszawskim Tarchominie. Sąd skazał go w tym roku za pedofilię, ale nie zakazał pracy z dziećmi. Nie wnosiła też o to prokuratura - jej zdaniem nie było to konieczne, bo ksiądz nie uczy religii (zarzuty dotyczyły kontaktów z ministrantami).

- Nie chodzi o zakazanie jakichkolwiek kontaktów z dziećmi, bo ksiądz nie mógłby odprawić żadnej mszy, na której są one obecne. Ale podejrzany o pedofilię ksiądz nie powinien prowadzić żadnej działalności dydaktycznej z udziałem dzieci, kontaktować się z nimi po mszy czy też jeździć na wycieczki - tłumaczy "Gazecie" Seremet.

Wydane przez niego polecenie dotyczy też np. nauczycieli, urzędników czy pracowników organizacji społecznych. W ten sposób podejrzany nie będzie miał okazji do popełnienia kolejnego podobnego przestępstwa i skrzywdzenia następnego dziecka.

Cały tekst w "Gazecie Wyborczej".

Więcej o: