Wielowieyska: "Twój Ruch? Ta nazwa nic nie mówi". Hartman: "Każdemu ma mówić to, co chce usłyszeć"

Ruch Palikota po połączeniu z kilkoma środowiskami lewicowymi stworzył wczoraj nową formację - Twój Ruch. - Nazwa nie jest streszczeniem programu, ale takim emotikonem, formą, w którą można włożyć różną treść - mówił w "Poranku Radia TOK FM" prof. Jan Hartman, członek nowej partii.
Twój Ruch. Tak nazywa się nowa, założona w niedzielę partia Janusza Palikota. - Ta nazwa nic nikomu nie mówi - mówiła w "Poranku Radia TOK FM" Dominika Wielowieyska. - Każdemu ma mówić to, co chciałby usłyszeć. Kiedyś była Partia X - mówił prof. Jan Hartman, który przystąpił do nowego ugrupowania. - Nazwa nie jest streszczeniem programu, ale takim emotikonem, formą, w którą można włożyć różną treść - kontynuował Hartman.

Program liberalny? Nie, racjonalny

Wielowieyska dziwiła się ideologicznym woltom Palikota. Przypominała, że jeszcze niedawno chciał budować fabryki za państwowe pieniądze. - Wczoraj przedstawiliście program raczej liberalny, przede wszystkim adresowany do przedsiębiorców - wskazywała. - Nie wiem, czy on jest liberalny. Jest bardzo racjonalny - mówił Hartman.

Prowadząca "Poranek Radia TOK FM" podkreślała jednak, że promowanie niskich emerytur obywatelskich i postawienie na osobiste oszczędności ludzi to program liberalny. - Proszę nas nie kwalifikować jako liberałów lub socjalistów. To tak dzisiaj nie wygląda - odparł Hartman. - Nowoczesne programy partyjne nie mieszczą się w tradycyjnych kategoriach: tu twardzi libertarianie, a tam zwolennicy państwa socjalnego. Współczesne programy są bardziej inteligentne, znacznie mniej ideologiczne - wyjaśniał etyk.

Likwidacja ZUS to konieczność?

- Nasz cały program jest nastawiony na budowę nowoczesnego państwa zaufania, w którym wszyscy, którym się gorzej powodzi, mają pewność, że państwo jest dobrze zarządzane - tłumaczył Hartman. - Po to, żeby w pełni mogli uczestniczyć w życiu społecznym i czerpać z powszechnego dobrobytu, na ile jest to możliwe - mówił. - Bez państwa się nie da. Ono musi być aktywne gospodarczo - zaznaczył etyk.

Wielowieyska pytała jeszcze o pomysł likwidacji ZUS. - Widział pan jakieś wyliczenia? - dopytywała. - Prawdziwa ekspertyza napisana przez kompetentnych ekonomistów to koszty i czas. Właśnie to robimy - uspokajał Hartman. - Przejście na system, w którym emerytura jest po prostu budżetowa, a nie udaje, że taką jest, to konieczność - wskazywał. I podkreślał, że musi to być "rozpisane na wiele lat".



Więcej o: