O. Zięba: W przypadku Polańskiego gra się, że jest skrzywdzony. A każdy ksiądz byłby za to zabity publicznie

Trzeba zbadać każdy przypadek pedofilii w Kościele. Ale księża to tylko 1 proc. problemu, uważa ojciec Maciej Zięba. - Różne środowiska mają ludzi, którzy tak postępują. Wybitny reżyser pan Polański dopuścił się rzeczy konkretnych, za które każdy ksiądz byłby zabity publicznie. A tu się gra, że jest skrzywdzony - mówił w RMF FM duchowny.
- Pedofilia w Kościele? Wychodzi na jaw. Solidarność zawodowa księży pęka. To dobrze - mówił na antenie ojciec Zięba. Ale dodał. - 75 procent pedofilii dokonuje się w kręgu znajomych dziecka, pozostałe 25 procent rozdzielone jest na 25 profesji, w tym jedynie 1 procent przypada na księży.

Zdaniem duchownego nie tylko księża bronią swojego środowiska. - Różne środowiska mają ludzi, którzy tak postępują. Jak była sprawa ze słynnym reżyserem w Poznaniu, to cała elita miasta stanęła za reżyserem. Jak był sławny psycholog terapeuta, to wszyscy najlepsi terapeuci w Polsce stanęli za nim murem. Chociaż były to oczywiste przypadki - mówił zakonnik.

I tłumaczył: - To jest taki odruch, że to niemożliwe, że przecież go znamy. Jeżeli wybitny reżyser pan Polański dopuścił się rzeczy konkretnych, za które każdy ksiądz byłby zabity publicznie. A tu się gra, że jest skrzywdzony, że uwolnić trzeba było go ze Szwajcarii, kiedy był uwięziony. Te same czyny bardzo różnie się kwalifikuje.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: