Niewidomy: "Restauracja nie wpuściła mnie z psem przewodnikiem". Właściciele lokalu zaprzeczają: "Było inaczej"

Sebastian Grzywacz udał się do warszawskiej restauracji Blue Cactus razem ze swoim psem przewodnikiem. Obsługa lokalu nie wpuściła go do środka - przez psa. Prawo od 2007 r. nie zabrania niewidomym wejścia do restauracji czy sklepów z psem przewodnikiem. - Ta sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Mamy na to świadków - twierdzą przedstawiciele restauracji.
- Do restauracji Blue Cactus poszliśmy razem ze znajomym. Szła burza, więc chcieliśmy wejść do środka i coś zjeść. Pani z obsługi nam nie pozwoliła. Zawołałem menedżera. "Nie, bo nie" - usłyszałem. Zacytowaliśmy Ustawię o rehabilitacji społecznej i zawodowej. Na nic to się zdało. Po 15 minutach słownej przepychanki zrezygnowaliśmy - opowiada Sebastian Grzywacz.

- Razem z moją dziewczyną i naszymi przewodnikami często chodzimy do restauracji. Wszędzie jesteśmy traktowani po królewsku i nikomu nie przeszkadzają nasze psy. Często dostają miski z wodą. Nie mogę narzekać, natomiast w marketach też nigdy nie miałem problemów - mówi mężczyzna.

"Sytuacja wyglądała zupełnie inaczej, niż przedstawia to ten pan"

Jak do zarzutów Sebastiana Grzywacza odnosi się sama restauracja? - Sytuacja wyglądała zupełnie inaczej, niż przedstawia to ten pan. Mamy na to świadków. Jutro wydamy stosowne oświadczenie - mówi Agata Jaremczuk-Sadkowska z działu PR Blue Cactus.

Według Ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych niepełnosprawnemu z psem asystującym nie można odmówić wstępu do obiektów handlowych. Sklepikarze lubią zasłaniać się w tym przypadku wytycznymi sanepidu, ale nie ma to związku z rzeczywistością. O bezpieczeństwo żywności i klientów musi zadbać właściciel sklepu.

Carrefour przyznał się do pomyłki

To nie pierwsza sprawa, w której punkt usługowy odmawia niewidomym poruszającym się z psem przewodnikiem wejścia do sklepu. W listopadzie 2007 roku niewidomej Jolancie Kramarz takiego prawa odmówiła sieć Carrefour. Sprawa skończyła się pozwem za naruszenie dóbr osobistych. Po trzech rozprawach sądowych Carrefour zawarł ugodę z poszkodowaną. Pełnomocnik sklepu "wyraził ubolewanie" i przekazał 10 tys. zł na rzecz fundacji Vis Maior.

Od tego czasu wszystkie sklepy działające pod szyldem Carrefour dopuszczają wejście na teren sklepu z psem asystującym. Jednak to nie wszystko.

Rozprawa doprowadziła też do zmiany Ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej, w której wyraźnie zapisano, że niepełnosprawnym z psem przewodnikiem przysługuje m.in. swobodny dostęp do obiektów handlowych i gastronomicznych. Pełną listę miejsc można znaleźć na stronie fundacji Vis Maior.

Więcej o: