Putin kandydatem do Pokojowej Nagrody Nobla. Za Syrię, Biesłan i Osetię Południową

Międzynarodowa Akademia Jedności Duchowej i Współpracy Narodów Świata zgłosiła kandydaturę Władimira Putina do Pokojowej Nagrody Nobla - informuje agencja ITAR TASS. - Wzięliśmy pod uwagę wszystkie wymogi formalne - zapewniają. Kreml nie komentuje tej sprawy.
Zdaniem Międzynarodowej Akademii Jedności Duchowej i Współpracy Narodów Świata Putin zasługuje na Pokojową Nagrodę Nobla przede wszystkim w związku z "aktywnym udziałem w rozwiązaniu syryjskiego konfliktu". - Bardzo dobrze wiemy, jaką rolę odegrał nasz prezydent w zaprowadzaniu pokoju w tak trudnych rejonach jak Biesłan i Osetia Południowa - dodają inicjatorzy akcji w rozmowie z agencją ITAR TASS.

Putin przywróci nagrodzie prestiż

- Władimir Putin zdecydowanie jawi się jako człowiek tego roku - powiedział wiceprezes Akademii Biesłan Kobahija. Oświadczył też, że Nobel dla Putina mógłby "przywrócić tej nagrodzie prestiż nadszarpnięty przez przyznawanie jej z góry, a nie za istotne zasługi".

Za uhonorowaniem Władimira Putina Nagrodą Nobla opowiada się też Siergiej Komkow, prezes Ogólnorosyjskiej Fundacji Edukacji. - Prezydent wkłada maksimum wysiłku nie tylko w utrzymanie pokoju na terenie naszego państwa, ale też w pokojowe zakończenie światowych konfliktów - argumentuje Komkow.

"Prezydent nie pracuje dla nagród"

Rzecznik Kremla oświadczył, że administracja prezydenta nie zajmuje się tą inicjatywą. - W swojej działalności Władimir Putin nie kieruje się nigdy chęcią uzyskania jakiejkolwiek nagrody. Nie jest zwolennikiem takich wyróżnień - oświadczył Dmitrij Pieskow. - Dla prezydenta najważniejsze jest zadowolenie z rezultatów pracy - podkreślił rzecznik.

Zasłużył na Nobla?

Kandydatura Władimira Putina może być uznana za kontrowersyjną ze względu na liczne zarzuty wobec Rosji związane z nieprzestrzeganiem praw człowieka. Przez przeciwników politycznych prezydent FR obciążany jest odpowiedzialnością m.in. za zabójstwo krytycznej wobec władz dziennikarki Anny Politkowskiej i śmierć Aleksandra Litwinienki.

Nadal niejasna jest też sprawa udziału FSB w zamachach terrorystycznych w 1999 r. W latach 1998-1999 Władimir Putin stał na czele tej specsłużby, a wznowienie wojny czeczeńskiej, do czego pretekst dały wybuchy w rosyjskich miastach, pomogło mu umocnić pozycję polityczną, a w konsekwencji - sięgnąć po prezydenturę.

O tym - rzecz jasna - zwolennicy prezydenta nie wspominają. Podkreślają natomiast, że laureatem Pokojowej Nagrody Nobla w 2009 r. został Barack Obama, który "szykuje się do inwazji na Syrię". - Nasz prezydent starający się nie dopuścić do rozlewu krwi bardziej zasługuje na tę nagrodę - argumentuje Josif Kobzon, jeden z deputowanych popierających inicjatywę Akademii.

Kontrowersyjni kandydaci to nie nowość

Pokojowa Nagroda Nobla przyznawana jest od 1901 r. Kandydaci otrzymują to prestiżowe wyróżnienie 10 grudnia, w rocznicę śmierci jego fundatora. Dotychczas pokojowego Nobla otrzymał tylko jeden Polak - 30 lat temu uhonorowano w ten sposób Lecha Wałęsę.

W historii nagrody nie brak decyzji uważanych za bardzo kontrowersyjne. Tak było m.in. w ubiegłym roku, gdy Noblem uhonorowano Unię Europejską. Z perspektywy czasu zaskakująco prezentuje się też lista kandydatów zgłaszanych do wyróżnienia. Znajdują się na niej takie postaci jak Józef Stalin, czy Wojciech Jaruzelski. Słynna sprawa zgłoszenia w 1939 r. Adolfa Hitlera była natomiast rodzajem politycznej prowokacji - pomysłodawca, szwedzki parlamentarzysta Eric Brandt, chciał zaprotestować w ten sposób przeciwko kandydaturze brytyjskiego premiera Chamberlaina. Ostatecznie nominacja dla kanclerza III Rzeszy została wycofana na wniosek jej autora.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!