Posłowie uwolnią psy z łańcucha? "Potrzebna jest nie ustawa, ale zmiana mentalności"

Posłowie PO chcą zmian w ustawie o ochronie zwierząt. Planują zakaz występów zwierząt cyrkowych i trzymania psów na łańcuchach. - Nie powinno się zaczynać od ustawy, tylko od próby zmiany mentalności - stwierdził w Poranku Radia TOK FM dr Robert Sobiech, socjolog z UW.
Grupa parlamentarzystów PO z Parlamentarnego Zespołu Przyjaciół Zwierząt pracuje nad projektem ustawy, który zakłada m.in. obowiązek czipowania psów, zakaz hodowli zwierząt futerkowych i występów dzikich zwierząt w cyrkach. Największe kontrowersje może jednak wzbudzić zakaz trzymania psów na łańcuchu. Zdaniem Pawła Suskiego z PO można już taki przepis zaryzykować. - Pies jest zwierzęciem, które nie może żyć na kilku metrach kwadratowych - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą", która pisze dziś o sprawie.

"Zacznijmy od zmiany mentalności"

- To kolejny projekt PO, który będzie politycznie mało opłacalny - stwierdził w Poranku Radia TOK FM dr Robert Sobiech, socjolog z UW. - Psy na łańcuchu to stały element miasteczek i wsi. A teraz nagle mówi się, że łańcucha ma nie być. To rozbija cały sposób myślenia o zwierzętach. Wyobrażam sobie reakcję ludności wiejskiej: co tym inteligentom w Warszawie się stało? Na jakiej zasadzie? PO może powiedzieć, że wieś to nie jej elektorat. Ale jak popatrzeć na wyniki na wsiach, jest tam numerem dwa. Ma co tracić - przyznał dr Sobiech.

Socjolog podkreślił jednak, że pod względem moralnym, z uwagi na cierpienie zwierząt, warto projekt zmian w przepisach wspierać. - Ale nie powinno się zaczynać od ustawy, tylko od próby zmiany mentalności - zaznaczył.

"Barbarzyński zwyczaj"

- Rzeczywiście należy te psy spuścić. To barbarzyński zwyczaj, że trzyma się je na łańcuchu - przyznała Renata Kim z "Newsweeka". Zwróciła jednak uwagę na fatalną politykę informacyjną Platformy. - Nie wyobrażam sobie, jak można z dniem wejścia w życie ustawy puścić wolno psa, który dotąd ujadał na łańcuchu. Co z nim zrobić? Jak go nauczyć, że sąsiad czy listonosz to nie wróg? To wymaga czasu - stwierdziła.

Więcej o poselskim projekcie przeczytasz w "Rzeczpospolitej" >>>