Ruszył ponowny proces Amandy Knox. Sąd zlecił zbadanie śladów DNA pozostawionych na narzędziu zbrodni

Sąd we Florencji polecił, by ponownie zbadano ślady DNA pozostawione na nożu, którym w 2007 zamordowana została brytyjska studentka Meredith Kercher. Właśnie rozpoczął się ponowny proces Amerykanki Amandy Knox - najpierw skazanej, a następnie uniewinnionej od zarzutu zabójstwa swojej współlokatorki.
To był jeden z najgłośniejszych procesów ostatnich lat. Studentka z USA Amanda Knox i jej były chłopak Włoch Raffaele Sollecito zostali skazani za napaść na tle seksualnym i zamordowanie swojej koleżanki, Meredith. Włoski sąd orzekł kary: 26 lat więzienia dla Amerykanki i 25 dla jej przyjaciela.

Jednak po dwóch latach, w 2011 roku, Sąd Apelacyjny wydał wyrok uniewinniający. Uznano, że dowody nie dawały stuprocentowej pewności co do winy skazanych. Knox i Sollecito wyjechali do USA. Na ponowny proces - który odbywa się z polecenia Sądu Najwyższego, ze względu na uchybienia w apelacji - nie przyjechali.

Brutalne morderstwo

Do zbrodni doszło w 2007 roku w Perugii. 2 listopada w mieszkaniu wynajmowanym przez studentki znaleziono ciało 21-letniej Meredith. Miała poderżnięte gardło i 40 ran zadanych nożem. Była naga, zabójca wykorzystał ją seksualnie. Podejrzani o udział w morderstwie byli m.in. 20-letnia współlokatorka zamordowanej - Amanda Knox i jej chłopak.

Para w trakcie śledztwa zmieniała zeznania. Raz mówili, że byli w mieszkaniu w chwili zbrodni, jednak nic nie słyszeli, gdyż byli odurzeni alkoholem i marihuaną. Wcześniej zeznawali, że noc spędzili poza domem.

Wiadomo, że w mieszkaniu w noc zbrodni była też jeszcze jedna osoba - Rudy Guede z Wybrzeża Kości Słoniowej. Na pościeli Meredith znaleziono jego DNA. Mężczyzna jest jedynym skazanym w tej sprawie, odsiaduje wyrok za zabójstwo - 16 lat więzienia. Guede nie przyznał się do winy, obciążał Sollecito i Knox.

Ponowny proces

Dlaczego Knox i jej były chłopak są sądzeni jeszcze raz? Sąd Najwyższy uznał, że proces apelacyjny był pełen uchybień, nie uwzględniono w nim m.in. istotnych dowodów DNA. Dlatego też na pierwszej rozprawie ponownego procesu sędzia polecił ponowne zbadanie noża, którym dokonano morderstwa (w procesie apelacyjnym uznano, że ślady na nożu są zbyt małe, by można było uznać je za wiarygodny dowód).

Sędzia Alessandro Nencini ma także ponownie przesłuchać świadków. M.in. członka mafii z Neapolu Luciano Aviello, który twierdził kiedyś, że za zabójstwem stoi jego brat. Sąd zapozna się także z dostępnymi dowodami.

Knox: Już raz niesłusznie mnie skazali

Ani Knox, ani Sollecito nie pojawili się na pierwszej rozprawie. Amerykanka nie zamierza w ogóle pojawić się we Włoszech. - Mam się czego bać, już raz zostałam niewinnie skazana - powiedziała Knox brytyjskiej stacji ITV. Zapowiedziała jednak, że jest gotowa poddać się badaniom wykrywaczem kłamstw, by udowodnić, że mówi prawdę. Knox będzie reprezentowana przez swoich prawników, przebieg procesu będzie obserwować z Seattle.

Jak donoszą media, na przyszłych przesłuchaniach pojawić ma się 29-letni były chłopak Knox. Potwierdził to jego ojciec. - Kolejna analiza może pokazać tylko to, co już wiemy. Że Raffaele Sollecito nie ma nic wspólnego z ogromnym cierpieniem, jakie spotkało Meredith - powiedział Francesco Sollecito dziennikarzom.

Na wyrok w ponownym procesie z niecierpliwością czeka rodzina ofiary, która publicznie wyraża wątpliwość co do niewinności Knox i Sollecito.

Więcej o: