Zaremba: Jeżeli oblewamy Wałęsę kubłem pomyj, musimy się rozstać z mitem. A to jest nasz wspólny mit

- Jeżeli oblewamy Wałęsę kubłem pomyj, musimy się rozstać z mitem. A to jest nasz wspólny mit - mówił w "Poranku Radia TOK FM" Piotr Zaremba. Publicysta "W Sieci" nie zgodził się z ostrą krytyką byłego prezydenta. - To jest pochodną szerszego zjawiska. Istnieją dwa bloki, każdy ma spójną, gotową wersję wszystkiego. Historii, polityki, rzeczywistości - dodał.
"To, co media nazywają legendą Lecha Wałęsy, jest tylko straceńczą próbą podtrzymania jej przez aparat propagandowy państwa" - pisze dziś dr Sławomir Cenckiewicz, historyk, współautor książki "SB a Lech Wałęsa". Z tą opinią nie zgodził się jednak w "Poranku Radia TOK FM" Piotr Zaremba, publicysta "W Sieci".

"Prawica jest w sporze z własnym symbolem. To paradoks"

- Nikt nie odbierze Lechowi Wałęsie roli, jaką odegrał w sierpniu 1980 i w następnych latach. Roli przywódcy "Solidarności" - tłumaczył Zaremba. Jego zdaniem spór dotyczy raczej początków kariery politycznej Wałęsy i jego prezydentury. - Ten spór niewątpliwie nadwątlił tę legendę w oczach części Polaków - dodał publicysta.

- Ludzie, którzy powinni mieć największą więź z tradycją solidarnościową, czyli prawica, są w sporze z jej symbolem. To jest paradoks - zauważył Zaremba. Dlatego - stwierdził - nie chce przyłączać się do chóru bezwzględnej krytyki prezydenta. - Jeżeli oblewamy Wałęsę kubłem pomyj, musimy się rozstać z mitem. A to jest nasz wspólny mit - wskazywał.

"Zrzucenie Wałęsy z pomnika to wyrok na własne biografie"

- Wałęsa sam zrobił wiele, żeby sobie zaszkodzić - zaznaczył jednak Zaremba. I tłumaczył, że nawet zwolennicy i entuzjaści byłego prezydenta "kręcą nosem" na jego niektóre wypowiedzi. Później jednak entuzjazm musi powrócić.

- To jest pochodną szerszego zjawiska, które jest niesłychanie smutne. Istnieją dwa bloki, każdy ma spójną, gotową wersję wszystkiego. Historii, polityki, rzeczywistości - mówił Zaremba. - Jedna i druga strona popada w sprzeczności. Strona prowałęsowska usiłuje nie dostrzegać nonsensów Wałęsy, jego istotnych grzechów w polityce. Druga strona nie widzi, że zrzucenie Wałęsy z pomnika to wyrok na własne biografie i na dobrą stronę historii Polski. To smutne, jednak szybko się z tego nie wyzwolimy, bo Wałęsa jest tylko jednym z elementów tego konfliktu - zakończył publicysta.

Więcej o: