Zaostrzenie przepisów antyaborcyjnych. Wystarczył rok, a posłowie PO zmienili zdanie o 180 stopni

Rok temu za projektem zaostrzającym ustawę antyaborcyjną Solidarnej Polski zagłosowało w pierwszym czytaniu 40 posłów PO. Dziś na ten sam projekt, ale zgłoszony z inicjatywy obywatelskiej, zagłosowało ich zaledwie 12. Co się stało z resztą posłów?
Dzięki 40 głosom PO (oraz 28 tym, którzy wstrzymali się od głosu) udało się rok temu przeforsować projekt Solidarnej Polski - ostatecznie został on odrzucony w drugim czytaniu. Poparcie w pierwszym czytaniu restrykcyjnego projektu ziobrystów doprowadziło do kryzysu w klubie PO.

Tegoroczny obywatelski projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, który Sejm w dzisiejszym głosowani odrzucił, ma dokładnie takie same założenia jak zeszłoroczny projekt Solidarnej Polski. Wprowadza zakaz tzw. aborcji eugenicznej, czyli w przypadkach, gdy występuje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu. Projekt powstał z inicjatywy Fundacji Pro - prawo do życia. Zebrano pod nim ponad 400 tys. podpisów.

25 posłów PO zmieniło zdanie

Dwóch posłów, którzy rok temu poparli zakaz dokonywania aborcji w przypadku nieodwracalnego uszkodzenia płodu, Jacek Żalek i John Godson, nie ma już w Platformie. Trzeci z "rozłamowców", Jarosław Gowin, rok temu wstrzymał się od głosu, tym razem jednak poparł skierowanie projektu obywatelskiego do dalszych prac. Kolejnym posłem, który głosował rok temu za projektem, był nieżyjący Konstanty Miodowicz.

25 posłów Platformy zmieniło zdanie w tej sprawie. 10 z nich wstrzymało się od głosu lub ominęło głosowanie (m.in. Andrzej Gut-Mostowy, Włodzimierz Karpiński). 15 posłów Platformy, którzy rok temu chcieli zaostrzenia prawa antyaborcyjnego, tym razem zagłosowało tak jak klubowa większość. Są to m.in. Andrzej Biernat, Roman Kosecki, Iwona Kozłowska, Krzysztof Gadowski czy Mirosława Nykiel.

PSL niemal tak samo jak rok temu

Drugi z koalicjantów głosował niemal tak samo jak rok temu. W 2012 roku projektu Solidarnej Polski w pierwszym czytaniu nie poparło pięciu ludowców. Tym razem było ich czterech. Były wicepremier Waldemar Pawlak wyszedł z Sali Posiedzeń, mimo że uczestniczył w poprzednich i kolejnych głosowaniach.

Chcesz na bieżąco otrzymywać najważniejsze informacje? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!