Chiny. Azjatyckie szerszenie zabiły już 28 osób. Są setki rannych

28 osób zginęło, a setki zostało rannych w wyniku ataków szerszeni gigantów w środkowych Chinach. Ofiary ukąszeń były ścigane przez setki metrów. Owady potrafiły użądlić jedną osobę 200 razy.
O atakach azjatyckich szerszeni informuje brytyjski "The Guardian". Do większości ataków doszło w ostatnich trzech miesiącach, w odległych obszarach leśnych i wiejskich południowej prowincji Shaanxi.

Tylko w miejscowości Ankang aż 18 osób zmarło od użądleń - donosi agencja informacyjna AP.

Żądła owadów wstrzykują toksyny, które prowadzą do wstrząsu anafilaktycznego [ciężki stan nagły, który charakteryzuje się szybkim obniżeniem ciśnienia tętniczego, stanowiąc realne zagrożenie dla życia - red.] i niewydolności nerek. W miastach Hanzhong i Xi'an również odnotowano przypadki użądleń.

Szerszenie, które atakują, to gatunek Vespa mandarina, który potrafi osiągnąć rozmiary do 5 cm, a jego żądło ma 6 mm długości. Według ekspertów setki lub nawet tysiące tych owadów mogą żyć w jednym gnieździe. Atakują ludzi tylko wtedy, gdy zostanie zakłócony ich spokój. Władze ostrzegają mieszkańców zagrożonych atakami obszarów, aby nie wchodzili do lasów. Urzędnicy deklarują także, że zapłacą za leczenie najbiedniejszych osób, które zostały ranne w wyniku ataków owadów.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Powiadomimy cię o najważniejszych wydarzeniach!