Zgromadzenie ONZ. Rosjanie wyszli w czasie przemowy prezydenta Gruzji. "To były myśli wariata"

Rosyjska delegacja wyszła z sali Zgromadzenia Ogólnego ONZ w czasie przemowy prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego. - Jego wystąpienie nosiło rusofobiczny i antyprawosławny charakter - stwierdził Witalij Czurkin, ambasador Rosji przy ONZ.
W swoim przemówieniu prezydent Gruzji obwinił Rosję za to, że nie chce dopuścić, by w sąsiednich krajach doszło do wzmocnienia władzy, która będzie zwolennikiem rozwoju demokracji i zbliżenia do Unii Europejskiej. Jako przykłady podawał Gruzję oraz Mołdawię i Ukrainę. Saakaszwili wskazywał także wewnętrzne problemy Rosji. Wymieniał m.in. dyskryminowanie mieszkańców Kaukazu czy korupcję.

Podczas wystąpienia prezydenta Gruzji rosyjska delegacja postanowiła na znak protestu opuścić obrady. - Jego zdrowie psychiczne wymaga lekarskiej oceny - stwierdził Czurkin. Dodawał, że przemówienie było pełne "myśli wariata, które są rusofobiczne i mają antyprawosławny charakter".

W sierpniu prezydent Saakaszwili powiedział, że to niemożliwe, aby stosunki pomiędzy Rosją a Gruzją były kiedykolwiek normalne. - Wcześniej zachowywałem się wobec Rosji jak owca przed wilkiem, ale wilk nigdy nie będzie dobry dla owcy, więc Gruzini muszą zrozumieć, że najwyższa pora, aby pójść własną drogą. W stronę Europy - jego słowa cytuje "The Moscow Times".

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Powiadomimy cię o najważniejszych wydarzeniach!