Kombatanci oburzeni plakatem PiS. "Referendum i Godzina W nie mają nic wspólnego"

Logo kampanii przed referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz to litera "W". Hasło, które budzi skojarzenia z Godziną W, czyli początkiem powstania warszawskiego. Kombatanci zarzucają PiS, że wykorzystuje historyczne symbole do walki politycznej - czytamy w "Gazecie Wyborczej"
Gen. Zbigniew Ścibor-Rylski, prezes Związku Powstańców Warszawskich: - W powstaniu warszawskim byliśmy zjednoczeni, choć pochodziliśmy z różnych środowisk. Teraz nasze powstańcze symbole, podobnie jak tragedię smoleńską, wykorzystuje się do dzielenia ludzi. Jesteśmy tym oburzeni.

Edmund Baranowski, wiceprezes Związku Powstańców Warszawskich, dodaje, że Godzina W, z której postanowił skorzystać PiS, to dla środowiska powstańców "symbol podjęcia w 1944 r. trudnej, nierównej walki o wolność Warszawy i niepodległość polityczną kraju". - Używanie tego symbolu dzisiaj do walki politycznej to działanie niewłaściwe, rodzaj nadużycia - mówi. Dodaje, że całą sytuacją kombatanci są zaskoczeni. - Środowiska powstańcze do końca tygodnia wydadzą w tej sprawie oficjalne oświadczenie.

Plakat z literą "W" to nie koniec. PiS i środowiska z partią zaprzyjaźnione uznali się również za spadkobierców myśli prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego.

Cały tekst w "Gazecie Wyborczej" >>>