Córka Jarugi-Nowackiej: Oddawanie dyskusji smoleńskiej walkowerem to oddawanie Polski

- Chodzi o dociekanie prawdy. Trzeba to robić. Oddający dyskusję medialną walkowerem, oddajecie walkowerem Polskę - powiedziała na antenie TVP 2 Barbara Nowacka. - Przekaz jest słaby, nie ma tej siły - dodała, apelując do Macieja Laska o bardziej intensywne tłumaczenie ludziom przyczyn katastrofy smoleńskiej. - Trzeba pokazywać ludziom swoją wizję. Macierewicz osiąga w tym kolosalne efekty - stwierdziła.
Zdaniem Barbary Nowackiej - córki Izabeli Jarugi-Nowackiej - komisja ekspertów Macieja Laska medialnie działa zbyt słabo w porównaniu z zespołem Antoniego Macierewicza. - On osiąga kolosalne efekty - stwierdziła w programie "Tomasz Lis Na Żywo". - Masa ludzi uwierzyła, że to eksperci. Martwi mnie, że po innych stronach nie ma nikogo, kto ruszyłby z taką samą misją edukacyjną - powiedziała. - Tu nie ma chęci tłumaczenia ludziom tego, jak było - dodała.

Zdaniem Barbary Nowackiej "oddawanie walkowerem debaty medialnej na temat katastrofy smoleńskiej Macierewiczowi to oddawanie walkowerem Polski". - Ten temat będzie bardzo ważny przy następnych wyborach - ostrzegła. - Musicie pokazywać społeczeństwu swoją wizję. Inaczej w kraju będą szalały demony. W tym demon smoleński - powiedziała.

Lasek: Debata z Macierewiczem nie ma sensu

Zdaniem Macieja Laska debata jego komisji z zespołem Antoniego Macierewicza nie ma sensu. - Dyskusję trzeba oprzeć na faktach. Jeżeli jedna strona odrzuca fakty, to nie ma miejsca na debatę - powiedział. W jego ocenie niedawne ujawnienie przez prokuraturę zapisów zeznań członków zespołu Macierewicza jest korzystne.

- Po raz pierwszy można było przeczytać, że eksperci zespołu nie mają żadnej wiedzy na temat badania katastrof lotniczych - stwierdził. - To, co nam próbuje mówić Macierewicz: że ma ekspertów i dowody, iż katastrofa nie była wypadkiem, ale zamachem, jest jednym wielkim kłamstwem. Te zeznania tylko potwierdziły fakty, które mogliśmy wcześniej wywnioskować - dodał.

Również prof. Radosław Markowski był zdania, że debata między naukowcami a ekspertami Macierewicza nie ma sensu, a może jedynie "zaszkodzić i tak nadwątlonej reputacji Polskiej Akademii Nauk". - Macierewicz chce, żeby debata odbywała się w świetle jupiterów i kamer. A to ma sens właśnie poza nimi - powiedział.

Jego zdaniem dyskusja o przyczynach katastrofy smoleńskiej będzie trwała jeszcze długo, ponieważ Antoni Macierewicz to "zdolny człowiek, potrafiący manipulować opinią publiczną". Zdaniem Barbary Nowackiej to tym bardziej oznacza, że trzeba zdwoić wysiłki w celu dokładnego tłumaczenia przyczyn katastrofy i walki z mitami, jakie wokół niej narastają.

Więcej o: