Konstancin-Jeziorna. Zbiorowe zatrucie niemieckiej młodzieży na wymianie w Polsce

26 osób trafiło do szpitali w Warszawie i okolicach z powodu zatrucia pokarmowego. 15 zostanie w szpitalach na noc. Jak ustaliło Radio TOK FM, większość z tej grupy to niemieccy uczniowie, którzy przebywali na wymianie szkolnej w podwarszawskim Konstancinie-Jeziornie.
- Ponad 20 osób ma typowe objawy zatrucia pokarmowego: biegunkę, wymioty i omdlenia - powiedział lek. med. Henryk Mędykowski, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Piasecznie.

Jak z kolei poinformowała rzeczniczka wojewody mazowieckiego Ivetta Biały, zatruciu uległo 21 dzieci i pięć osób dorosłych z Niemiec. Na miejsce skierowano osiem karetek pogotowia. Lekarz Koordynator Ratownictwa Medycznego koordynuje umieszczenie dzieci w ok. siedmiu szpitalach w Warszawie i okolicach. O sytuacji powiadomiono ambasadę Niemiec.

15 osób zostanie w szpitalach na noc

W czterech szpitalach w Warszawie i okolicach na noc pozostanie ok. 15 osób. W każdym szpitalu jest dorosły opiekun. Pozostałe osoby zostały przekwaterowane, również będą pod opieką lekarską.

Jest to grupa dzieci w wieku 13-14 lat, która przyjechała do Polski w ramach wymiany młodzieży między klubami sportowymi.

Stan pacjentów jest dobry

Nie wiadomo jeszcze, jaka może być przyczyna zatrucia. - Na ustalenie przyczyny trzeba będzie poczekać co najmniej 72 godziny, tyle trwają takie badania. Ale obawy wskazują na popularnego rotawirusa lub salmonellę - powiedział Mędykowski. Stan pacjentów jest obecnie dobry, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Chcesz na bieżąco otrzymywać najważniejsze informacje? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o:
Komentarze (136)
Konstancin-Jeziorna. Zbiorowe zatrucie niemieckiej młodzieży na wymianie w Polsce
Zaloguj się
  • komercyjny02

    0

    Jakieś 20 lat temu w Poznaniu (sic, tym porządnym Poznaniu!) odbywały się międzynarodowe zawody wioślarskie. Uczestnikom oczywiście zapewniono wyżywienie. Ale gdzieś tak połowa zawodników - odczuwając awersję do typowych polskich zapachów garkuchnianych bądź do wyglądu polskich potraw - wolała się stołować w pobliskim McDonald'sie. No i zdarzyło się zbiorowe zatrucie, które dotyczyło wyłącznie tych, którzy zaufali kuchni wielkopolskiej, niestety. McDonald's jaki jest - taki jest... ale rygoryzm odnośnie higieny i przepisów sanitarnych jest tam jednak dość duży.
    Żeby było jasne: nie jestem na liście płac znanego amerykańskiego koncernu...

  • india.wr

    Oceniono 1 raz 1

    W Polsce jest duża pobłażliwość dla osób, które sprzedały zakażoną żywność, lewą dziczyznę (z włośnicą). sól przemysłowa, odświeżane wędliny, konine w wołowinie, itp. Puki nie będzie potężnych kar, puki proceder będzie trwał.
    Słabe rządy nie potrafią uporać się z tymi praktykami od lat, PSL broni wizerunek przestępczych firm jak własnej niezawisłości

  • zbysiu23

    Oceniono 2 razy 2

    ...no to opinia o Polakach brudasach znowu pojdzie w swiat....

    i tym razem znowu slusznie.. wstyd!!!!

  • chrobotek46

    Oceniono 1 raz 1

    Pod hasłem NIK kontroluje fotoradary otwiera się ta strona. Co jest ?

  • sensei_live

    Oceniono 3 razy 1

    Zatruli się fotoradarami ?

  • szoferek1

    Oceniono 3 razy 1

    Ciekawe, czy ktoś pójdzie za taki numer siedzieć???

  • notremak

    Oceniono 3 razy 1

    Jakiś tatar z Sokołowa?

  • 2-julita

    Oceniono 3 razy -3

    jest się czym przejmować i o czym pisać

  • ciagciulaciag

    Oceniono 5 razy -1

    W odwecie
    zatrujemy niejdno niemieckie dziecie!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX