Katastrofa demograficzna na północy Bułgarii. Winne: ujemny przyrost naturalny i emigracja

Liczba ludności w północnej części Bułgarii maleje siedem razy szybciej w porównaniu do populacji na południu kraju - alarmuje Petar Iwanow, profesor psychologii społecznej, cytowany przez serwis Novinite.com. Specjaliści przewidują, że w ciągu najbliższych 50 lat populacja Bułgarii zmaleje o 2 mln osób. Już dzisiaj zmniejsza się o 164 osoby każdego dnia.
Iwanow i grupa ekspertów zajmujących się demografią omawiali w bułgarskim radiu Darik problem różnic w północnych i południowych regionach kraju. Zaznaczyli, że Bułgaria - koncentrując inwestycje tylko w niektórych regionach - prowadzi politykę sprzyjającą szybkiemu wyludnianiu. Iwanow przedstawił ponadto niepokojące statystyki wskazujące, że Bułgaria znajduje się na szczycie światowej listy krajów z największą umieralnością. Jego zdaniem właśnie wysoka śmiertelność w połączeniu z różnicami ekonomicznymi poszczególnych regionów może doprowadzić do katastrofy demograficznej.

- Liczba ludności północnej Bułgarii, wyłączając Sofię, maleje siedem razy szybciej niż liczba ludności południowych regionów. Według statystyk ludność kraju zmniejsza się o 164 osoby dziennie, czyli 60 tys. osób rocznie - powiedział Iwanow, cytowany przez Novinite.com.

Wyludniające się regiony znikają z mapy

Według krajowych badań demograficznych, cytowanych przez telewizję BTV, w 2060 roku ludność Bułgarii będzie wynosiła 5 mln osób, z czego 60 proc. będzie w wieku powyżej 65 lat. Ostatni spis powszechny (przeprowadzony w 2011 roku) wykazał, że w kraju tym mieszka nieco ponad 7 mln 280 tys. osób.

Spadek populacji w Bułgarii wynosi około 0,5 proc. rocznie, co oznacza 2 mln obywateli mniej w ciągu następnych 50 lat. W 2012 roku 24 miejscowości zostały wymazane z mapy Bułgarii, a 172 były na granicy wymazania z powodu wyludnienia. Specjaliści zajmujący się demografią zaznaczają, że poza wysoką umieralnością wśród ludności i niskim wskaźnikiem urodzeń, wyludnianiu kraju sprzyja również emigracja obywateli.

Chcesz na bieżąco otrzymywać najważniejsze informacje ze świata? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o:
Komentarze (130)
Katastrofa demograficzna na północy Bułgarii. Winne: ujemny przyrost naturalny i emigracja
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 287 razy 187

    Jakoś obywatele byłych demoludów nie potrafią docenić szczęścia jakie przyniosły im "kapitalistyczne przemiany" i albo wyjeżdżają, albo się nie rozmnażają jak Bozia nakazała, albo, o zgrozo, nadmiernie umierają...

  • anty_globalista

    Oceniono 212 razy 114

    Cholera, musieli tam mieć podobną zarazę do "naszej"(usraelskiej) solidarności.

    Kacykowie rzekli - sprzedjamy wszystko zachodowi, ustawimy się, a reszta będzie żyć jak niewolnicy. I spełniło się.

    Bolek pod palmami, borusewicz do domciu lata boeingiem, lewandowski bierze 100 000 euro za komisarzowanie, buzek jest przewodniczącym EP.

    A niewolnicy zdychają.

  • huston_mamy_problem

    Oceniono 122 razy 96

    z Polski dziennie emigruje bezpowrotnie około 200 - 300 osób !

  • srututu1989

    Oceniono 191 razy 79

    W Polsce nie ma demograficznej katastrofy, ż eo Bułgarii piszcie??? Znowu pocieszacie lemingi, że u innych też źle???

  • robi_99

    Oceniono 128 razy 74

    tusk, rostowski, kopacz, arłukowicz, kosiniak kamysz to zguba dla Polski :

    Wyjaśniam, ale musimy się cofnąć do przełomu lat 70 i 80 ubieglego wieku. Pewnien amerykański ekonomista, Milton Friedman, zdołał przekonać do swoich idei gospodarczych byłego gubernatora Kaliforni i kandydata republikanów na prezydenta USA - Ronalda Reagana. Gdy Reagan wybory wygrał, marginalizowana wcześniej koncepcja Friedmana (żeby nie powidzieć - wyśmiewana przez główny nurt ekonomistów), stała się doktryna gospodarczą państwa. W Europie zachwycona "reaganomiką" brytyjska premier Margaret Thatcher wdrożyła ją u siebie. Jednocześnie, na skutek morderczego dla finansów państwa wyścigu zbrojeń i nieudolnej interwencji zbrojnej w Afganistanie, chwiać się zaczęła centralnie sterowana gospodarka Rosji, co - pośrednio - skutkowało rozluźnieniem w krajach satelickich, zwłaszcza w Polsce (festiwal Solidarności).
    10 lat później radziecki kolos runął. Zwolennicy polityki Reagana i Thatcher błędnie założyli, że to potęga "nowej ekonomii" wzmocniła Zachód na tyle, że pokonał odwiecznego wroga. Dziś wiemy, że państwo sowieckie chorowało od dawna i upadło by z Reaganem czy bez niego, ale wtedy zwycięzca był tylko jeden: Reagan i jego ekonomiczny mentor, Friedman.
    A potem już poszło. Terapię szokową opartą o dogmaty Friedmana narzucono krajom postkomunistycznym i jednogłośnie ogłoszono sukcesem (choć większość przewidywań monetarystów co do tempa i zakresu zmian okazało się nietrafnych - na przykład bezrobocie miało być wysokie przez 3 do 6 lat by potem ustatkować się na "zdrowym" poziomie 5 - 6 procent. W rzeczywistości spadło dopiero na fali emigracji i wciąż jest wyższe od "zdrowego" poziomu teorii Friedmana). Nikt też jakoś nie zauważył, że pierwsze miejsce, w którym zastosowano Friedmanowską ekonomię - stan Kalifornia w USA, rządzony przez gubernatora Reagana - do dziś permanentnie stoi na krawędzi bankructwa, pomimo obejmowania urzędu przez kolejnych kontynuatorów z ramienia republikanów.
    Głosy krytyków, że NEOLIBERALIZM w ujęciu friedmanowskim prowadzi do NIEUZASADNIONEGO bogactwa jednostek przy jednoczesnej PUAPERYZACJI SZEROKICH MAS SPOŁECZNYCH, ZANIKU WIĘZI SPOŁECZNYCH nawet na najniższych poziomach RODZINY I MAŁŻEŃSTWA, UPOŚLEDZENIA DEMOKRACJI i ROZPADU PODSTAWOWYCH FUNCJI PAŃSTWA z jednoczesnym przeniesieniem opiekuńczej funkcji tego tworu z ludzi na KORPORACJE - były wyśmiewane.
    Aż nadszedł kryzys finansowy. Okazało się wtedy, że państwo wspomagające OBYWATELI JEST ZŁEM, zaś państwo wspomagające INSTYTUCJE KAPITAŁOWE - koniecznością. Płacimy za to wszyscy, ale dużo gorszy od finansowego jest KRYZYS SPOŁECZNY , który sprawia, że ludzie nie poczuwają sie już do wspomagania innych ludzi, że nawet kwestie założenia RODZINY są rozpatrywane jako KONTRKT FINANSOWY, że traktujemy TRAGEDIE JEDNOSTEK jako coś, czemu ludzie są sami winni, zaś CIEMNE INTERESY KORPORACJI - jako powód do podziwu.
    Za to zapłacimy jeszcze więcej, już wkrótce...

  • bundy8

    Oceniono 58 razy 48

    w swietle ostatnich danych z zeszlego tygodnia (40tys zgonow wiecej niz urodzin) ubywa dziennie 109 osob, no i co? takie czasu i takie warunki do zycia w krajach demoludu

  • byrcyn11

    Oceniono 54 razy 44

    Jak w kraju nie ma perspektyw ani pracy, a rządzą przewala-cze, złodzieje i i kolesie którzy wykopują wszystko co naród przez wieki zbudował za grosze, to tylko idiota "produkowałby" dla nich niewolników. Ale nie martwcie się takie kraje jak Bułgaria czy Polska przetrwają. Po prostu zrobią się takie księstewka jak w średniowieczu, wielkie latyfundia do których mafie będą dostarczać prawdziwych niewolników i ...będzie git.

  • skrzynka_02

    Oceniono 71 razy 29

    2013 rok, becikowe w Polsce: 1 tysiąc złotych. Becikowe w Ukrainie za pierwsze dziecko: 48 tysięcy złotych.

    Śmieszy mnie myślenie, że Polska za 10-20 lat nie będzie - jak dziś - politycznie i gospodarczo w tej samej lidze co Bułgaria.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX