"W rocznicę '9/11' nie możemy radośnie stwierdzić, że islamski terror znalazł się w defensywie" [KOMENTARZ]

12 lat po "9/11" terror islamski ma się całkiem dobrze. I to pomimo wojen Busha prowadzonych za pomocą futurystycznej technologii, zabicia Ben Ladena oraz kilku pomniejszych jego pretorianów. Al-Kaida i jej klony z głową hybrydy szaleje nadal. Mało tego. Nad Europą czai się nowe niebezpieczeństwo, którego ta zdaje się nie zauważać.
Libańskie oddziały Hezbollahu, które w Syrii walczą po stronie Asada, podkręciły tempo zamachów skierowanych przeciwko Europie. Co do złudzenia przypomina serie zamachów lat 80. i 90. na Bliskim Wschodzie. Rok temu w Bułgarii w szczycie sezonu urlopowego w autobusie na lotnisku w Burgas zginęło pięciu Izraelczyków i bułgarski kierowca autobusu. Na Cyprze podobny zamach udaremniono. Z kolei władze Nigerii wytropiły siatkę terrorystów, która zmagazynowała spore ilości broni.

Nie, pierwszy dzień po 12. rocznicy 9/11 nie jest tym, który upoważniałby do radosnego stwierdzenia: islamski terror znalazł się w defensywie.

Rewanż

Nie pomoże tu także konstatacja, że Hezbollah, szyickiego pochodzenia, i Al-Kaida, sunnickiego, skaczą sobie do gardła. W Iraku i innych krajach arabskich rządzący szyici polują na sunnicką ekstremę. Ci rewanżują się pięknym za nadobne i z pomocą Arabii Saudyjskiej pod sztandarem Al-Kaidy urządzają masakry szyitom. W Syrii Arabia Saudyjska wspiera większość sunnicką, tępioną przez Asada, który należy do alawitów, sprzymierzonych z szyitami. Tych ostatnich wspomagają w wojnie domowej w Syrii oddziały Hezbollahu.

Lada moment i obydwie zwaśnione śmiertelnie odłamy islamu walki przeniosą do miast Europy. W Niemczech sunniccy salafici już tworzą getta, rozdają na ulicy Koran, organizują burdy i walki z policją oraz wygrażają szyitom. Za pobicia policjantów sądy ferują niezwykle łagodne wyroki.

"Al-Kaida żyje nadzieją"

W Libanie Hezbollah trzyma się mocno, wspierany zresztą dostawami broni z Iranu. Dla Al-Kaidy "arabska wiosna" była tylko wiatrem w plecy, skoro porwała się ona z terytorium Libii na próbę opanowania Mali. Co nie udało się w Mali, zakończyło się sukcesem w Jemenie, gdzie całe połacie kraju padły łupem Al-Kaidy. Podobnie jak pogranicze afgańsko-pakistańskie. Tam Al-Kaida żyje nadzieją, że z chwilą wyjścia wojsk natowskich do spółki z talibami ponownie utworzy teokrację z prawem szariatu. W Syrii, jak wiadomo, ochotnicy Al-Kaidy należą do najaktywniejszych rebeliantów.

12 lat po zamachach w Nowym Jorku Europa może co najwyżej zapobiec, by podobny dramat nie wydarzył się na naszym podwórku. I dobrze się stało, że prezydent Obama nie rozpoczął interwencji zbrojnej i dał pierwszeństwo rozwiązaniu dyplomatycznemu, które zainicjował minister Sikorski. Dzięki niemu Polska weszła do elitarnego klubu światowych graczy - ostatni raz, kiedy nasz kraj próbował wpłynąć na rozwój wydarzeń na szczytach światowej polityki, to powstanie warszawskie z 1944 roku będące zamachem na rodzący się układ jałtański. Z tragicznym skutkiem.

Idea ministra Sikorskiego rozbraja też w jakimś stopniu bliskowschodnią beczkę prochu. Bo wojna domowa w Syrii jest wojną zastępczą, w której po jednej stronie stoi Iran i natowska Turcja z szyitami, a po drugiej Saudyjczycy, Katar, Emiraty. W tym konflikcie USA wspierają najbardziej krwawe reżimy sunnickie. Konia z rzędem temu, kto w Polsce słyszał o powstaniu narodowym szyitów w Bahrajnie zduszonym w morzu krwi. A po zwycięstwie sunnickich powstańców w Syrii doszłoby do wyrżnięcia w pień rządzących alawitów Asada z setkami tysięcy ofiar. To jest druga strona medalu wojny domowej w Syrii, dziwnie przemilczana.

Więcej o:
Komentarze (5)
"W rocznicę '9/11' nie możemy radośnie stwierdzić, że islamski terror znalazł się w defensywie" [KOMENTARZ]
Zaloguj się
  • co.ty.powiesz

    Oceniono 5 razy 1

    "'9/11&apos"
    A to w jakim języku? Czerskim, zwanym agorowym? Powszechnie uważa się, że w Agorze zatrudniają gimbusów, ale widać, że także przedszkolaki... Ech, gdzież niegdyysiejsza Gazeta Wyborcza...

  • aghrra

    Oceniono 9 razy 5

    Te bzdety o Sikorskim jako mężu opatrzności mógłby już sobie darować Polska w elitarnym klubie światowych graczy to jak zielona wyspa Tuska wszyscy słyszeli nikt nie widział W komiczny sposób na siłę próbują pokazać że Polska jednak w międzynarodowej polityce mocarstw coś znaczy Tyle znacy co Ignacy a Ignacy gó... znacy

  • plorg

    Oceniono 8 razy 4

    "12 lat po "9/11" terror islamski ma się całkiem dobrze."

    Bo jest finansowany i hołubiony przez USrael.
    Czemu zatem tu się dziwić?

  • iremus

    Oceniono 9 razy 5

    "W rocznicę '9/11' nie możemy radośnie stwierdzić, że islamski terror znalazł się w defensywie"
    _______________________________________________________________________
    A czy CIA jest w defensywie? Jak więc może być w defensywie islamski terror wychowany na piersi CIA.

  • kamyk39

    Oceniono 5 razy -1

    to sa wojny semickie

    GW cos tam pisala , ale bez moze "morze krwi."

    Jesli natowska Turcja walczy, to trza ja wspierac - cosa pan zalewa.
    Wiadomo, ze jakies grupy (spec itd.) cos tam majstruja (acz calkiem nielegalnie).

    Kurcze, skad ta ochota do chleptania krwi, ludzkiej krwi?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX