Bydgoszcz: sympozjum o zagrożeniach płynących z magii i okultyzmu. "Nie chodzi o straszenie"

W Bydgoszczy trwa sympozjum ?Magia - cała prawda". Świeccy i duchowni - znawcy tematyki - rozmawiają na temat zagrożeń płynących z magii i okultyzmu.
Głównym celem sympozjum jest upowszechnianie wiedzy na tematy związane z różnego typu zagrożeniami duchowymi. Zwłaszcza tymi wynikającymi z kontaktu z duchową rzeczywistością demoniczną poprzez otwarcie się na praktyki okultystyczne. - Nie chodzi tu o "straszenie", bo nie chcemy odwoływać się do emocji słuchaczy, ale o "ostrzeganie" zakładające przekaz rozumowy oraz logiczną argumentację - powiedział jezuita o. prof. Aleksander Posacki SJ, jeden z propagatorów tego typu konferencji.

"Okultyzm imituje mistykę"

Filozof, teolog, badacz prądów duchowych i sekt, znawca demonologii oraz problematyki okultyzmu i ezoteryzmu jest konsultantem egzorcystów katolickich w Polsce i za granicą. Tym razem nie mógł przybyć osobiście do Bydgoszczy. Uczestnicy wysłuchali jego wykładu za pośrednictwem przekazu multimedialnego. - Dlaczego nasze spotkania są uświadamiające? Chcemy uzmysławiać, że okultyzm imituje mistykę, imituje religię, jest formą magii, czyli błędną ideologią, która wypacza umysły. To z kolei prowadzi do błędnych decyzji w sferze woli, serca - mówił.

Magia to grzech

O magii jako jednym z najstarszych grzechów świata w doświadczeniu egzorcystów mówił o. Marcin Ciechanowski OSPPE. Według paulina i egzorcysty z Jasnej Góry zwycięstwem szatana jest to, że ludzie nie żyją w łasce uświęcającej. - Święty Paweł mówi nam, byśmy przyoblekli się w Pana Jezusa Chrystusa. Mamy żyć w łasce uświęcającej i w komunii z Bogiem. Wtedy Bóg jest moją tarczą, więc nic mi nie grozi. Jednak kiedy tak nie jest i jeszcze wchodzę dodatkowo na terytorium diabła, udając się do maga, wróżki, jasnowidza, wtedy niejako nie pozwalam Bogu, by mnie chronił - powiedział.

"To nie są źli ludzie, ale..."

Podczas sympozjum o swoim nawrócenia mówił Krzysztof, były bioenergoterapeuta. - Nie chciałbym tu powiedzieć, że bioenergoterapeuci są złymi ludźmi - oni po prostu ulegają złej ideologii. Człowiek, chcąc zrobić coś dobrego przez tego rodzaju działalność, wikła się sam i szkodzi innym ludziom, bo wkracza w sferę, której Pan Bóg nam nie udostępnił - zauważył.

"Antyharry Potter"

Z kolei Barbara Nawrocka, autorka powieści antymagicznej "Anhar", podzieliła się swoim komentarzem do tematu "Harry Potter, Wampiry i Moc". Pisarka, autorka 50 książek dla dzieci i młodzieży, współpracuje na co dzień m.in. z wydawnictwami katolickimi i edukacyjnymi.

- Dla nas jest to znak czasu. Wystarczy spojrzeć na kanały telewizyjne. Są tam całe programy, reklamy bioenergoterapeutów, wróżek. Zatem jest to problem bardzo naglący.

Chcemy poznać prawdę, która kryje się w różnych zjawiskach parapsychologicznych, paranormalnych - powiedział moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie ks. Maciej Tyckun.

"Wraca astrologia, ezoteryka, okultyzm. To symptomy kryzysu polskiej nauki" [BLOG JEZIERSKIEGO]

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: