Brudziński: Jeżeli poseł PiS nadużyje alkoholu w pracy, wypada z listy wyborczej

- Od dzisiaj każdy z posłów, jeśli przy okazji służbowych, politycznych, parlamentarnych wyjazdów czy działalności publicznej nadużyje alkoholu, może być pewny, że na listach do przyszłego parlamentu się nie znajdzie - zadeklarował na antenie Radia RMF FM Joachim Brudziński.
- Podjęliśmy daleko idącą uchwałę, ale będziemy w tym konsekwentni - zadeklarował poseł Prawa i Sprawiedliwości. Decyzja partii ma związek z zachowaniem Adama Hofmana na Podkarpaciu, o którym pisało "Wprost" - rzecznik prasowy był pijany i zachowywał się wulgarnie wobec pracownic biura prasowego PiS. Na pytanie, czy Hofman powinien pełnić funkcję rzecznika prasowego partii, Brudziński odpowiedział: - To jest decyzja komitetu politycznego. Moim zdaniem jest bardzo sprawnym rzecznikiem prasowym. Potrafił przeprosić wszystkie koleżanki, wszystkich, którzy poczuli się zażenowani. Konsekwencje swojego nieroztropnego zachowania na pewno poniósł.

Zadeklarował też, że "szampańska zabawa" działaczy PiS na Podkarpaciu nie kosztowała podatników ani złotówki. - Żaden z kolegów nie wydał pieniędzy publicznych na biesiadowanie. Ale tu nie ma żadnego usprawiedliwienia. To olbrzymi błąd. Przeprosiliśmy i wyciągnęliśmy konsekwencje - powiedział Brudziński.

"Bojkot Sejmu w ramach solidarności ze związkowcami"

Brudziński częstował wczoraj protestujących w Warszawie związkowców kanapkami. - To pomysł młodzieżówki PiS. Sami młodzi ludzie pojechali do hipermarketu, kupili bułki i ser. Poprosili mnie, żebym im pomógł, na co się chętnie zgodziłem. Popieramy wszystkie postulaty strony społecznej. Piotr Duda prosił, żeby politycy trzymali się z dala od marszu. Nie będziemy maszerować wspólnie z Millerem, który jest przecież koalicjantem Tuska.

Dzisiaj posłowie Prawa i Sprawiedliwości "w ramach solidarności z protestującymi" bojkotują posiedzenie Sejmu, w czasie którego odbędzie się debata i głosowanie nad projektem przyszłorocznego budżetu. Zamiast tego będą na grobie ks. Jerzego Popiełuszki w 80. rocznicę jego urodzin oraz spotkają się na zamkniętym posiedzeniu klubu parlamentarnego. - To jednorazowy protest. Poniesiemy konsekwencje finansowe i nie będziemy pisać żadnych usprawiedliwień - obiecał Brudziński.

Chcesz na bieżąco otrzymywać najważniejsze informacje? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: