Im mniej, tym lepiej? Naukowcy: Mężczyźni z mniejszymi jądrami są dużo lepszymi ojcami

Wielkość męskich jąder może wpływać na to, czy będzie się dobrym ojcem - wynika z najnowszych badań, które sugerują, że męskie zdolności rodzicielskie mają biologiczne podłoże. O odkryciu informują BBC i Independent.
Zdaniem naukowców mężczyźni z większymi jądrami będą przejawiać dużo gorsze cechy rodzicielskie niż ci z mniejszymi. Dlaczego? Winna ma być ewolucja - pisze Independent.

- Większe jądra to wyższy poziom testosteronu, liczby plemników i rozwiązłości seksualnej. U ludzi również większa liczba rozwodów i rozpadów małżeństw - twierdzą naukowcy. Z badań wynika, że mężczyźni z większymi jądrami rzadziej interesują się wychowaniem dzieci, zmienianiem pieluszek czy kąpaniem potomstwa. Mają dzięki temu lepszą wymówkę - według raportu naturalnie są gorszymi ojcami.

Lepsi ojcowie, szczęśliwsze dzieci

Badania objęły 70 mężczyzn, którzy żyją i mieszkają ze swoimi partnerkami i mają dzieci w wieku 1-2 lat. Byli pytani o szczegóły rodzicielstwa, badano też aktywność mózgu podczas pokazywania zdjęć ich dzieci. Badanie wykazało powiązanie między wielkością jąder i jakością ojcostwa u 53 panów.

- Dobrzy ojcowie zdecydowanie częściej wychowują szczęśliwe dzieci, które stają się dobrze osadzonymi, świadomymi dorosłymi. Dlatego właśnie jest bardzo ważne, by badać, dlaczego niektórzy ludzie są lepszymi rodzicami od innych.

- To ważne, tym bardziej że nasze wcześniejsze badania wykazały, że dzieci bardziej zaangażowanych ojców lepiej rozwijają się społecznie, psychologicznie i edukacyjnie.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: