Błaszczak: Hofman pozwie "Wprost". "Naruszono jego dobra osobiste"

- Adam Hofman pozwie tygodnik "Wprost" za okładkę. Tam jest stwierdzenie, które narusza dobra osobiste - powiedział w radiowej "Jedynce" Mariusz Błaszczak z PiS, odnosząc się do artykułu, w którym opisany jest wyjazd polityków jego partii. Na okładce "Wprost" zamieścił opinię eksperta, którego zdaniem rzecznik PiS molestował seksualnie kobiety słuchające żartów o wielkości jego przyrodzenia.
Dzisiejszy "Wprost" ujawnił przebieg wyjazdu polityków PiS do podmieleckiej Woli Chodzewskiej. Tygodnik zamieścił także na swojej stronie nagranie, na którym słychać rozmowy posłów w trakcie wieczornej imprezy. W pewnym momencie Adam Hofman żartuje z obecnymi tam kobietami na temat wielkości swojego przyrodzenia. "Wprost" pokazał wideo przedstawicielkom Fundacji Feminoteka, która zajmuje się udzielaniem pomocy kobietom doświadczającym przemocy. Te orzekły: "To, co robi Hofman, jest molestowaniem seksualnym". Stwierdzenie, obok zdjęcia zadowolonego rzecznika PiS, znalazło się na okładce najnowszego numeru.

Błaszczak: Będzie pozew za okładkę "Wprost"

- Rozmawiałem z Adamem Hofmanem. Wyda oświadczenie, w którym poinformuje, że będzie pozywał tygodnik "Wprost", szczególnie za okładkę. Tam jest stwierdzenie, które narusza dobra osobiste - powiedział dzisiaj Błaszczak w radiowej "Jedynce". Jak dodał, zadziwia go zaangażowanie autorów artykułu. - Przecież żeby nagrać taką rozmowę należało wykorzystać jakieś urządzenia szpiegowskie, jakiś mikrofon, który pozwala na nagranie z dużej odległości - mówił, odnosząc się do wideo zamieszczonego na stronie internetowej tygodnika.

- Kiedyś "Wprost" był tygodnikiem opinii, a teraz nakład jest niski, sprzedaż mała, więc goni za sensacją i dochodzi do poziomu tabloidalnego - zaznaczył Błaszczak. - Musimy się przygotować na to, że wtedy, kiedy będziemy zagrażać układowi władzy, to tego rodzaj ataki będą miały miejsce - dodał.

Nagrania z ukrycia

Nagrania i zdjęcia opublikowane przez "Wprost" są niewyraźne, robione w nocy, ze sporej odległości. Nie słychać na nich wszystkich wypowiedzi polityków bawiących się na imprezie w hotelu. Jak informuje tygodnik, na wideo widać m.in. Adama Hofmana, Tomasza Kaczmarka i Adama Lipińskiego. Z kontekstu rozmów wynika, że politycy domyślają się, że są obserwowani przez paparazzi.

Posłowie przebywali z wizytą na Podkarpaciu w związku z wyjazdowym posiedzeniem klubu oraz uzupełniającymi wyborami do Senatu, w czasie których mieli wesprzeć Zdzisława Pupę.

Więcej w najnowszym numerze "Wprost" >>

Chcesz na bieżąco otrzymywać najważniejsze informacje? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: