Hartman do biskupów: Czy wam się podoba, czy nie, w tym kraju panuje wolność sumienia i wyznania

?Biskupi twierdzą, że dzieci katolickie nie powinny chodzić na etykę, a katecheza powinna być obowiązkowa dla wszystkich. Prowokujecie, kpicie, więc odpowiadam: te haniebne tezy to napaść na polską konstytucję? - pisze na swoim blogu na Polityka.pl Jan Hartman.
Hartman wraca do słów hierarchów kościelnych, którzy wraz z początkiem roku szkolnego zaczęli straszyć, że nieuczęszczanie na lekcje religii jest... grzechem. "Prowokujecie, kpicie, więc odpowiadam: te haniebne tezy to napaść na polską konstytucję. W tym kraju, czy to się wam podoba, czy nie, panuje wolność sumienia i wyznania. A tak przy okazji, to kościelne 'nauki moralne' są po prostu niemoralne".

Etyk krytykuje księży, którzy domagają się obowiązkowej katechezy dla uczniów i są przeciwnikami nauczania etyki. "Wprowadzajcie sobie obowiązkową katechezę dla dzieci gwardzistów szwajcarskich w Watykanie. Ale tu jest Polska, wolny kraj, w którym obywatele mają prawo do tego, aby nie indoktrynowano ich, jeśli sobie tego nie życzą, komunizmem, katolicyzmem ani żadnym innym światopoglądem czy religią".

"Skąd wiecie, czego chce Bóg?"

Dalej profesor Hartman pisze istną "lekcję etyki" dla wszystkich tych, którzy "śmieją" pouczać innych, jak żyć, oraz tych, którzy "ośmielają się twierdzić, że WIEDZĄ, czego chce Bóg, autorytatywnie objawiając nam, co zgodnie z 'wolą bożą i prawem naturalnym' powinno być nakazane, a co zakazane".

Zdaniem etyka, lekcje religii demoralizują młodzież. Jak? "Wpajając jej moralnie odrażające przekonania i degradujące etycznie poczucie moralnej wyższości nad niewierzącymi" - podkreśla Hartman. Dalej w swoim tekście przekonuje, że to właśnie lekcje etyki są ważne, ponieważ uczą moralnego krytycyzmu, "wstrętu przed dogmatyzmem, besserwisserstwem i pychą, szacunku dla wyborów moralnych osób prezentujących odmienne od naszych postawy i przekonania".

"Uczą więc tego wszystkiego, czego za wszelką cenę stara się oduczyć ludzi kościół katolicki i jego katechezy" - przekonuje profesor na stronie Polityka.pl.

Więcej o: