Komentarze (140)
"Ukończyłem prywatną podstawówkę. Chodziły tam dzieci ministrów, gangsterów, czołowych biznesmenów..." [LIST CZYTELNIKA]
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • karampuk01

    Oceniono 5 razy 1

    czytam niektóre wpisy i dociera do mnie, jak wielkie miałam szczęście . Szkołą prywatna, do której uczęszcza moje dziecko (szkoła ma wszystkie poziomy nauczania poza liceum),nie tylko ma bardzo dobre wyniki nauczania - dzieci bez problemów dostają się do b. dobrych liceów państwowych. W tej szkole nigdy, absolutnie nigdy nie było sytuacji, by oceny dzieci były zawyżane. Moje dziecko wiele razy dostało złe oceny, bo na nie zasłużyło. To, co jest świetne w tej szkole, to możliwość poprawiania do upadłego każdej oceny. Ostatecznie - dziecko zna cały materiał na dobrym poziomie. Nie znam w tej szkole sytuacji, by, gdy dziecko źle się zachowuje, pieniądze czy pozycja rodziców wpłynęła na brak reakcji nauczycieli. Do.tej szkoły chodzą dzieci naprawdę bogatych ludzi, jak i tych, którzy muszą bardzo oszczędzać. Nie widzę żadnej różnicy ,między nami na zebraniach - każdy z nas jest równie ważny.

  • grgkh

    Oceniono 3 razy 1

    Niepubliczność to MOŻLIWOŚĆ wpływu rodziców na kształcenie. Jeśli uda się dobrać odpowiednią kadrę nauczycielską, to i efekty nauczania będą odpowiednie.

    A ja mam całkowicie odmienne doświadczenia. Dwoje moich dzieci przeszło przez taką szkołę podstawową. Syn w ośmioletniej podstawówce, a potem w liceum on i parę lat później w tym samym liceum córka. Szkoły były wspaniałe. Bardzo dobra kadra nauczycielska. Bardzo dobra atmosfera wśród rodziców i uczniów. I bardzo dobre wyniki w zdawalności na studia. Ale też selekcja uczniów odbywała się we właściwy sposób - kto nie sprostał wymaganiom, ten odpadał, a ci, co zostali, nie narzekali i podobało im się to.

    A szkoła podstawowa tutaj opisana, ze względu na rodziców, to jakaś patologia. Patologia nie opisuje normalności.

  • 2801gorski

    Oceniono 5 razy 1

    proponuję zlikwidować prywatne szkoły, dzięki temu nie będzie już gangsterów

  • kerkopithekion

    Oceniono 1 raz -1

    a tak zupełnie poza tym o czym tutaj piszą komentujący - po prostu ciekawy i bardzo fajnie napisany tekst :)
    korepetycje z polskiego po podstawówce pomogły...?
    czy może po prostu Autor ma talent literacki...?
    podejrzewam że raczej to drugie - i dziękuję za ten list, świetnie się go czytało :)

  • ciotka_ltd

    Oceniono 8 razy -2

    @ mlot na pogan

    I'm sorry, but... Mowiac krotko w UK NIE MA "high schools" - w UK sa "colleges". To termin "hamerykanski", a "hamerykanizm" w UK wcale nie jest prestizowy, szczegolnie wsrod klasy sredniej i wyzszej, do ktorych najwyraznie pragniesz nalezec, az sie nadymasz.:)
    Rzeczywisty prestiz maja tu jedynie tzw. boarding schools, i takimi zenskimi odpowiednikami Eton ( w nazwie rzecz jasna "college", a nie jakas "high school") sa Wycombe Abbey, Benenden, Cheltenham Ladies' College, Sw. Katarzyny, Tudor Hall... I nosza one wszystkie od wiekow mylace cwokow zbiorcze imie PUBLIC schools, a kuku! A i koedukacyjne - czy boarding, czy dzienne (jednak prestiz nizszy) - public (bo sa i takie, choc jak na tradycyjna Anglie to jednak nowosc) zwykle maja w nazwie po prostu COLLEGE, czy six form college.
    Te, co chodza na rynku pt. high school nastawione sa na nowobogackiego, cudzoziemskiego chama, glownie na Ruskich - dzieciaki tamtejszych gangsterow-milionerow.:) A ich jedynym plusem jest rozszerzony angielski - jako "second language'.
    Inna rzecz, ze mieszkajac w kiepskiej dzielnicy istotnie az strach normalne dziecko poslac do zwyklej, lokalnej, gminnej comprehensive, choc niektore dla niepoznaki zaczynaja wystepowac pod nazwa "akademii".
    Jak pomieszkasz w UK nie 6, ale 60 lat, to moze cokolwiek z tego kraju zaczniesz rozumiec.;)

  • mlot_na_pogan

    Oceniono 5 razy -5

    W piszcie w Google:
    private school uk uniforms

    I pooglądajcie sobie jak wyglądają porządne szkoły.

  • tangible

    Oceniono 1 raz -1

    "Prestiżowe" licea (czy gimnazja), szczególnie te prywatne, zawsze wywoływały uśmiech politowania na mojej twarzy. Zrozumiałe jest, że rodzice chcą zapewnić dzieciom jak najlepszy start. Prawda jest niestety taka, że z próżnego i Salomon nie naleje. Biorąc pod uwagę osoby, z którymi rozpoczynałem swoją edukację, już wtedy łatwo było przewidzieć jak wiele (lub... niewiele) poszczególne osoby osiągną w życiu (oczywiście jest jeszcze kwestia tego co definiujemy jako "osiągnięcie"). Osoby nie grzeszące inteligencją, których rodzice ładowali w edukację mnóstwo pieniędzy, i tak wykonują dzisiaj co najwyżej zawód "syn". Z drugiej strony zdolne osoby, które poszły później do "przeciętnych" szkół, w większości przypadków odniosły mniejszy lub większy sukces zawodowy. Oczywiście znam też przypadki zdolnych osób, które później poszły do tych "prestiżowych" szkół, ale nie zauważyłem, żeby wpłynęło to znacząco na ich dalsze losy.

    Ja sam mogłem pójść do każdego liceum w Polsce, ale wybrałem to, które było w miarę "dobre" (ale nie w TOP3 w moim mieście), ale jednocześnie było wybrane przez dużą część moich znajomych i przede wszystkim było blisko... Nigdy nie chodziłem na żadne korepetycje i inne tego typu fanaberie (bo też nie było potrzeby), a dostałem się bez najmniejszego problemu na jeden z najbardziej obleganych kierunków.

    Już na studiach zacząłem pracę w firmie konsultingowej (big4), później zebrałem doświadczenie w doradztwie strategicznym, a dziś mogę przebierać w ofertach pracy z Polski i innych krajów. Dzisiaj cieszę się, że miałem normalne dzieciństwo (które nie polegało na chodzeniu na korepetycje i narzucone przez rodziców zajęcia od rana do wieczora) i nie wyobrażam sobie, żeby wysłać dzieci do szkoły takiej jak ta opisywana w artykule.

  • hans_close

    Oceniono 7 razy 3

    @mlot_na_pogan
    ...te dzieci gangsterów to niby po im by miały odziedziczyć IQ...
    ---------------------

    Sądzisz, ze gangsterzy, których stać na posyłanie dzieci do szkoły prywatnej to jełopy???
    Fakt, że ktoś posiada inny system wartości moralnych nie znaczy, że jest jełopem.

    Głupi są ci, którzy dają się wykorzystywać, naciągać i manipulować ludziom takim jak klechy i przybłędy spod Odessy.

  • shego

    Oceniono 3 razy -1

    w takiej sytuacji warto sie przelamac i nawiazac jak najwiecej znajomosci heh heh
    PS te rozwydrzone, brutalne dzieci gagsterow i bogaczy sa statystycznie bardziej inteligentne od tych "zwyklych"

  • buzhidao

    Oceniono 10 razy 8

    >czasem turecki oddział szturmowy z bronią automatyczną

    Może jeszcze Mossad im kwiatki podlewał a Yakuza kredki ostrzyła? Co za bujdy.

  • mlot_na_pogan

    Oceniono 8 razy -2

    Na całym świecie elity są kształcone w prywatnych szkołach tylko w biednej Polsce jak zwykle prywatne szkoły nie wyszły.
    W Anglii każdy wie, że szanse na wydział lekarski drastycznie wzrastają po prywatnej szkole.
    ----
    A może wina kiepskich wyników była w materiale uczniowskim (te dzieci gangsterów to niby po im by miały odziedziczyć IQ).
    To są te same przyczyny, że profesora nie stać wysłać dziecka do prywatnej szkoły a badylarza tak).
    I potem to bydło robi złą opinię prywatnym szkołom.
    W rodzinie mamy wykładowcę fizyki na UM zarabia mniej niż strażnik miejski.
    Ludzie w ten sposób nigdy nie zbudujecie prawidłowego społeczeństwa tylko patologiczne.

  • bobenita

    Oceniono 2 razy 2

    Moje dziecko chodzi do szkoły społecznej. Nie ze względów snobistycznych lecz z uwagi na złotą klatkę. Moje dziecko ma dysfunkcje, które nie kwalifikują go do orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego. Moje dziecko ma olbrzymi problem z koncentracją, dlatego wybrałam dla niego tę niedoskonałą szkołę niepubliczną. Co więcej obawiam się, że moje dziecko nigdy do innej nie trafi, bo nie da rady w klasie 30 osobowej.
    Ja i moje dziecko jesteśmy zmuszeni płacić za szkołę społeczną, pomimo że wcale nam się ona aż tak nie podoba. Ja i moje dziecko nie mamy wyjścia, bo o takich dzieciach jak moje dziecko nikt nie myśli.
    Tyle w temacie.

  • zoraz

    Oceniono 2 razy 0

    Bajki spod wielkiego palucha. W moim mieście dziecko byłego Milicjanta nie ma szans nie dostać się do najlepszego liceum.
    Dzieci biznesmenów, gangsterów i polityków w rejonówkach?
    Nie uwierzę.

  • ska_kanka

    0

    uogólnianie NICZEMU nie służy. zarówno wśród szkoł publicznych jak i niepublicznych sa świetne i fatalne. pytanie, których jest więcej? gdybym miała możliwość posłac moje dziecko do dobrej publicznej szkoly - zrobiłabym to bez zastanowienia. ale nie mam takiej możliwości. mam wybór między przeludnioną klasą, na II zmiany a kameralną klasą w normalnych godzinach, z szerokim wyborem zajęc dodatkowych. i z perspektywą, że moje dziecko nie zostanie potraktowane przedmiotowo.

  • ulebyk

    Oceniono 5 razy 1

    Dzieci ministrów czyli gangsterów i biznesmenów.

  • krys_76

    Oceniono 15 razy -1

    Trzeba być niezłym debilem żeby musieć kończyć prywatną podstawówkę. Albo trzeba mieć kompletnie pie...iętych rodziców. Najczęściej pewnie jedno i drugie.

  • clavier12

    Oceniono 11 razy 9

    W podstawówkach publicznych jest przemoc, znęcanie się. Zaś dyrektorzy boją się rozwiązywać te problemy i zamiatają je pod dywan. Więc też jest przekichane.
    moje dziecko chodziło do beznadziejnej publicznej podstawówki dość dobrze ocenianej na ursynowie, gdzie znęcanie się, walki grupek i nienawiść były na porządku dziennym. Odetchnęło psychicznie w dobrym niepublicznym gimnazjum raczej dla kujonów, nie lanserów. Teraz szykuje się znów do publicznego liceum , zobaczymy jak będzie.
    Mnie najbardziej przeraża skala nienawiści wśród dzieci, przemoc, znęcanie się i bezwolni, zastraszeni przez rodziców nauczyciele, którzy zamiast wziąć towarzystwo za twarz chowają się w kątach. I jest to głównie WINA GŁUPICH RODZICÓW, czyli nas. I tych agresywnych "profesjonalistów", którzy wychowują, a raczej nie wychowują swoje bestie i tych, którzy nie potrafią się im skutecznie sprzeciwić.
    Już lepsze były stare szkoły opresyjne, gdzie nauczyciel mógł wytarmosić gó...arza i pokazać mu gdzie jego miejsce niż "rządy" małych, chamskich, rozbestwionych "liderów".

  • karnisz1

    Oceniono 7 razy -1

    Ja nie chodziłem do żadnej szkoły a teraz.... głosuje na PIS. Gdybym wiedział jak to sie skończy - byłbym najpilniejszym uczniem.

  • tomek693

    Oceniono 5 razy 5

    to skandal, że w szkołach srednich są dwie lekcje religii, a angielskiego, czy historii jedna. Co więcej nikt prawie na nie nie chodzi, bo młodzież grmialnie się z nich wypisuje.

  • leoncino

    Oceniono 5 razy 1

    Chodziły tam dzieci ministrów, gangsterów, czołowych biznesmenów co na jedno wychodzi
    Polską rządzą na wiejskiej gangi polityczne, mafiozi i zwykli złodziejaszkowie, bieda z nędza pcha sie na salony ubiera w garnitury od Armaniego a i tak cuchną gnojem

  • hermilion

    Oceniono 6 razy -6

    Czyli zgodne z moim przekonaniem - nie ważnie czy wierzysz czy nie - kościół katolicki jest czynnikiem pozytywnym .. tylko głupie bydło nie jest w stanie tego zobaczyć zza zasłony medialnej.

  • the-only-baca

    Oceniono 6 razy 4

    Bogu dzięki za to, ze chodziłem do publicznej podstawówki, potem liceum i szkoła wyższa! Najważniejsze jest to, aby chcieć się uczyć!

  • zalogopeda

    Oceniono 10 razy 6

    Niestety tekst to jakiś bełkot, wnioski nie maja logicznego powiązania... nie zdziwiłbym się, gdyby ten "czytelnik Aleksander" - w ogóle nie istniał.

  • karl.franc

    Oceniono 8 razy 6

    jesli mam byc szczery, to dyskusja nie ma sensu, porownwanie szkol pubicznych i prywatnych ogolnie, ma sie do siebie nijak. nie oszukujmy sie, sa zarowno dobre szkoly prywatne i dobre szkoly publiczne, jak i rowniez slabe szkoly prywatne i slabe szkoly publiczne

  • magic3

    Oceniono 180 razy 154

    Najgorsi są prostacy, ludzie wywodzacy się z intelektualnego plebsu, którzy doznali dużego dopływu kasy. Dotyczy to i paniuś - dyrektorów w dużych korporacjach, jak i facetów, producentów guzików na dużą skalę. O przestępcach nie wspomnę.

  • szpak.nie

    Oceniono 120 razy 90

    No i tak to się kończy rozwarstwianie społeczeństwa - dzieciak gangstera z dzieciakiem ministra w jednej ławie, co z tego wynika? Miro, Zbycho i ferajna.

  • kermit.dolomit

    Oceniono 376 razy 354

    Chodziły tam dzieci ministrów gangsterów czołowych biznesmenów

    Stare przyjaźnie i znajomości na pewno zaowocują w przyszłości dobrą współpracą

  • nazwa_niepoprawna

    Oceniono 91 razy 77

    Były już jakieś milenialsy, braki mieszkaniowe, ofensywa Google Glass, bloger walczący z tatarem, matka Madzi, czas na prywatne szkolnictwo.

    Wniosek z tej całej - ogórkowej jeszcze - akcji płynie jeden: niewiele jest w Polsce osób, które mają pojęcie o tym, jak powinno wyglądać prywatne szkolnictwo i traktują je w kategoriach stricte biznesowych, a to nie fabryka zapałek. Jeszcze mniejsze pojęcie mają rodzice, którym wydaje się, że korepetycje i prywatna szkoła zrobi z ich tępego dzieciora geniusza [a że sami takie geny przekazali... Cóż].

  • ben-oni

    Oceniono 69 razy 59

    "Dzieci ministrów, gangsterów, biznesmenów..." dobre znajomości i trwałe przyjaźnie ze szkoły gwarancją sukcesu w dorosłym życiu prywatnym i zawodowym! :-)

  • huston_mamy_problem

    Oceniono 389 razy 137

    wiecej lekcji religii - stworzy z Polski kraj rozmodlonych idiotów bez podstawowej wiedzy o ekonomii czy podstawach prawa.

  • blski

    Oceniono 59 razy 49

    Jest w interesie kazdego spoleczenstwa wylowienie dzieci utalentowanych i pokierowanie nimi tak zeby pozwolic temu talentowi sie rozwinac. Do tego potrzebni sa dobrze przygotowani nauczyciele szczegolnie w szkolach publicznych, jako ze czesto biedni rodzice nie maja mozliwosci, energii czy czasu zeby swymi dziecmi sie zajmowac. Za moich czasow szkol prywatnych nie bylo (poza chyba jedyna Zmarchwywstanek) ale niestety zaraz po Wojnie poziom nauczycieli, szczegolnie w pierwszych klasach, byl tragiczny.
    Moja znacznie starsza siostra przez jakis zas chodzila do Zmarchwywystanek i po chyba dwoch latach uprosila matke zeby ja przeniesc do publicznej. Moja zona chodzila do prywatnej w ktorej wszystkie dzieci byly w internacie i jej wspomnienia sa podobne to pensionariuszy obozow koncentracyjnych. Rezultatem takiego wychowania bylo to, ze praktycznie nie znala sych rodzicow i brata (tez byl w takiej szkole).
    Drogie szkoly prywatne wychowuja dzieci w duchu elitaryzmu, czego oczekuja ich nuworyscy rodzice, a co powoduje tych dzieci alenacje.

  • skaut001

    Oceniono 54 razy -8

    Racja, poslij dzieci do szkoly publicznej, gdzie kosze na glowach nauczycieli i inne cudawianki to sie czasami zdarzaja. Sorry ale tak wyglada swiat. Rownosc? Nie bylo, nie ma i nie bedzie. Smietanka ma kase, placi za prywatne studia, szkoly srednie czy podstawowki. W USA jest to na porzadku dziennym ale tamte szkoly faktycznie maja poziom poza tym, ze tez dopieszczaja bogate dzieciaczki. Nie jestes w niczym ani lepszy ani gorszy idac tu czy tam, to jedynie kwestia oczekiwan, jak na pospolitym zasmrodzonym osiedlu i tym nowoczesnym strzezonym dla ludzi z duza kasa.

  • wodakrolewska

    Oceniono 225 razy 215

    cytat z jakiegoś amerykańskiego filmu :
    [I]jesteś taki zdolny dlaczego nie ukończyłeś jakiejś wyższej uczelni,
    bo najpierw miałem za mało pieniędzy a potem za dużo[/I]

  • lehoo

    Oceniono 73 razy 65

    " do której uczęszczali znani i lubiani, dzieci ministrów, gangsterów i czołowych biznesmenów w ówczesnych czasach."

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX