Papież skrytykowany przez ofiary pedofilii w kościele. "Reaguje tylko pod presją mediów"

Ofiary molestowania przez księży są zbulwersowane faktem, że informacja o odwołaniu abp. Wesołowskiego została ogłoszona z dwutygodniowym opóźnieniem - donosi portal France24.
Abp Józef Wesołowski został odwołany 21 sierpnia po serii doniesień o jego pedofilskich skłonnościach oraz oskarżeniach o tuszowanie podobnych skandali w dominikańskim Kościele. Dopiero teraz jednak informację potwierdził rzecznik Watykanu ks. Federico Lombardi.

- Tak jak wszyscy jego poprzednicy, papież Franciszek działa z opóźnieniem i potajemnie - skomentowała Barbara Dorris, dyrektorka amerykańskiego stowarzyszenia SNAP zajmującego się pomocą ofiarom molestowania seksualnego przez księży. - Urzędnicy kościelni działają tylko wtedy, gdy są do tego zmuszeni przez media - stwierdziła w oświadczeniu.

"Działania pozorne" papieża

21 sierpnia abp Józef Wesołowski został zdymisjonowany przez Watykan. Informacja ta nie została podana opinii publicznej. Dopiero w środę została potwierdzona przez rzecznika prasowego Federico Lombardiego. Media w Dominikanie informowały, że polski duchowny spotykał się z niepełnoletnimi chłopcami w centrum stolicy kraju Santo Domingo.

Papież Franciszek kontynuuje program "zero tolerancji dla pedofilii w kościele" podjęty przez jego poprzednika, Benedykta XVI. W lipcu przeforsował w Watykanie nowe prawo przeciwko wykorzystywaniu dzieci. Wciąż jednak Kościoły w innych krajach podlegają lokalnym procedurom. Stowarzyszenie SNAP zarzuciło w związku z tym papieżowi, że jego działania nadal mają charakter pozorny.

Chcesz na bieżąco otrzymywać najważniejsze informacje? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!