Eksperyment brytyjskiej telewizji. Aż 7 z 9 dzieci na placu zabaw odeszło z nieznajomym!

Eksperyment brytyjskiej stacji telewizyjnej zakończył się niepokojącymi wynikami - aż siedmioro z dziewięciorga dzieci bawiących się na placu zabaw odeszło z nieznajomym, który poprosił je o pomoc w poszukiwaniu psa bądź córki.
ITV Daybreak przeprowadziła eksperyment za zgodą rodziców dzieci. Dorosły mężczyzna podchodził do bawiących się na placu zabaw chłopców i dziewczynek. Pytał, czy widzieli jego psa bądź córkę. Po chwili prosił dzieci o pomoc w poszukiwaniach. Aż siedmioro z dziewięciorga zaczepionych dzieci niemal natychmiast wyszło z placu zabaw razem z nieznajomym. Wszystko było nagrywane ukrytą kamerą.

Rodzice dzieci, które wzięły udział w eksperymencie, byli wspierani przez psychologa zarówno przed, jak i po badaniu. Ci, którzy widzieli, jak ich pociechy oddalają się z obcym mężczyzną, byli w szoku.

Internauci: To sianie paniki!

Choć eksperyment został przeprowadzony na niewielkiej grupie dzieci, jego wyniki powinny podnieść świadomość rodziców w kwestii bezpieczeństwa - pisze "The Independent". - Wiele ważnych informacji oraz umiejętności musi być wpajane dzieciom od najmłodszych lat do czasu, aż będą nastolatkami. Wnioski z tego badania pomogą nam wypełnić to ważne wyzwanie - komentuje z kolei w rozmowie z "The Huffington Post" przedstawicielka brytyjskiej organizacji na rzecz ochrony dzieci.



Eksperyment wywołał poruszenie w mediach społecznościowych. Część internautów zarzuciła stacji sianie paniki, podczas gdy - ich zdaniem - ryzyko zrobienia krzywdy dziecku przez obcego na placu zabaw jest tak naprawdę niskie. Inni zaś przyznają, że wyniki eksperymentu wywołały słuszną dyskusję i zapewne zachęcą wielu rodziców do edukacji swoich dzieci w kwestii kontaktów z osobami obcymi. Jeden z rodziców nazwał nagranie "brutalnym przebudzeniem" i przyznał, że "absolutnie" nie miał świadomości, jak duże jest potencjalne zagrożenie.

Ekspertka: Takie eksperymenty są potrzebne

Maria Keller-Hamela z Fundacji Dzieci Niczyje obejrzała eksperyment. - Uważam, że taka akcja była potrzebna, aby zwrócić uwagę na problem. Nie sądzę, aby polskie dzieci inaczej się zachowywały. Świat jest niebezpieczny. Uczymy przechodzić dzieci przez ulicę nie po to, aby bały się samochodów, ale aby bezpiecznie przeszły na drugą stronę. W taki sam sposób powinniśmy ostrzegać je przed innym zagrożeniami - wyjaśnia.

- Musimy uczyć maluchy, że nie można ufać wszystkim i dziecko nie może iść z nieznajomym. Małe dzieci myślą bardzo konkretnie: wydaje im się, że jeżeli ktoś jest zły, to będzie brzydko wyglądał. Natomiast jeżeli ktoś wygląda miło, to będzie się tak samo zachowywał i nie zrobi nam krzywdy. To właśnie pokazał ten eksperyment - dodaje ekspertka.

Co mogą zrobić rodzice, by przestrzec dziecko przed takimi zdarzeniami? - Musimy jak najwięcej o takich rzeczach rozmawiać. Musimy uczyć dzieci, że nie można wychodzić z obcym, otwierać obcym drzwi, że nikt nie ma prawa ich dotykać w intymne części ciała, że zawsze jak coś ich niepokoi, to mają się zwrócić do rodziców po pomoc. Wykorzystujmy sytuacje codzienne, by rozmawiać na ten temat. Nie po to, aby straszyć, ale przestrzegać dzieci przed groźnymi sytuacjami - wyjaśnia Keller-Hamela.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Powiadomimy cię o najważniejszych wydarzeniach!

Więcej o:
Komentarze (51)
Eksperyment brytyjskiej telewizji. Aż 7 z 9 dzieci na placu zabaw odeszło z nieznajomym!
Zaloguj się
  • kolarz1980

    Oceniono 14 razy 8

    Już się pogubiłem. Czytam ten artykuł, że w Anglii dzieci są zbyt ufne nie dbają o swoje bezpieczeństwo i trzeba w nich rozbudzić instynkt samozachowawczy, oraz że "Świat jest niebezpieczny. Uczymy przechodzić dzieci przez ulicę nie po to, aby bały się samochodów, ale aby bezpiecznie przeszły na drugą stronę. W taki sam sposób powinniśmy ostrzegać je przed innym zagrożeniami "
    A na sąsiedniej stronie czytam, w tym samym portalu, o gwałcie młodej dziewczyny w lesie Kabackim, tylko że w Polsce. I czytam że "Biegamy, kiedy chcemy i możemy. Mamy do tego prawo. W przestrzeni publicznej mamy też prawo do ochrony naszego biegu, naszej swobody." ""Mamy prawo uprawiać sport, kiedy i gdzie chcemy! Mamy prawo wyjść po zmroku, nawet do lasu! Ale nikt nie ma prawa nas zaatakować! To nie my jesteśmy winne gwałtom"
    Więc czy słuchać się specjalistów z Anglii i dbać o swoje bezpieczeństwo i używać swojego instynktu samozachowawczego, czy mam iść za głosem Polskich feministek i przekonywać bandytów że nie mają prawa i zwalczać ich godnością?

  • tonz2

    Oceniono 11 razy 11

    Nie tędy droga. Kara za molestowanie dzieci powinna być jedną z najwyższych i w dodatku bardzo dolegliwa. Osoba popełniająca taki czyn powinna być publicznie znana, włącznie z adresem zamieszkania, powinna być dożywotnio pozbawiona praw publicznych. Resocjalizacja w przypadku takich spraw nie ma sensu. Wpływanie na psychikę dziecka przez wpajanie, że każdy obcy to potencjalny dewiant będzie mieć swoje skutki w przyszłości.

  • chateaux

    Oceniono 7 razy 5

    Amerykanie dawno już doszli do tego wniosku. W USA zostawianie dzieci do któregoś tam roku życia bez opieki na placu zabaw, jest karalne. Rodziców aresztuje się za coś takiego, a w szczególnych przypadkach, mogą nawet zostać odebrane prawa rodzicielskie. Dziecko w USA do któregoś tam roku życia, nie ma prawa wyjść bez opieki osoby dorosłej z domu.

  • nameja

    Oceniono 3 razy 3

    Od jakiego wieku puszczacie dzieci same na plac zabaw? Moja ma 6,5 i poszła do 1 klasy ale sama jeszcze nie była nigdzie.

  • kot789

    Oceniono 3 razy 3

    ile to przypadków? 3%? cala reszta to osoby znane dziecku

  • brunschwick

    Oceniono 8 razy -6

    A jak by wyglądały wyniki podobnych badań na dorosłych? Ja bym pomógł i zupełnie nie zwracałbym uwagi na to, że facet może mnie okraść, zabić, czy zgwałcić choć złodziei i morderców jest chyba więcej niż pedofili. Czy chcemy wychować dzieci na zastraszonych samolubnych egoistów z powodu zagrożenia z którym zetknie się góra 1 dziecko na tysiąc?

  • cillian1

    Oceniono 7 razy 3

    no nic, wychowanie w religii, szacunku do pana w sukience - często kończy się utratą kasy.
    A czasami szczypaniem dooopy.

    tylko dlaczego dzieci mają cierpieć, jak rodzice to durnie?

  • equino

    Oceniono 4 razy 4

    nie mogę w tekście znaleźć nic na temat wieku dziecka! Czy ktoś może podać w jaki wieku jest dziecko? Moja 3 letnia córka na to nie zwraca uwagi, ale 7 letnia już tak - istotnym i nie bez znaczenia jest to, że małe dzieci mają pełne zaufanie do dorosłych!
    Nie mówię, że jest to bez znaczenia, ale brak podstawowych informacji - wiek badanej grupy! W szkole, przedszkolu musiałem podać kontakt do rodziców, wypisać dane kto będzie odbierał dzieciaki - popieram to!

  • luxie

    0

    Jest druga strona medalu hasla "stranger danger".
    www.thedailybeast.com/newsweek/blogs/nurture-shock/2009/09/15/the-problem-with-teaching-kids-about-stranger-danger.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX