Bloger przeprasza Sokołów. "Chyba rzeczywiście trochę przegiąłem"

"Żeby nie było, że nie potrafię przyznać się do błędu, przepraszam grupę Sokołów, chyba rzeczywiście trochę przegiąłem. A jeśli jeszcze kogoś to uraziło, to sorry" - napisał dzisiaj na fanpage'u "Kocham Gotować" Piotr Ogiński. Popularny bloger został pozwany przez Sokołów za test tatara wołowego. Firma za naruszenie swojego wizerunku żąda od niego 150 tys. zł.
Duża firma produkująca wyroby mięsne pozwała do sądu blogera, który zamieścił w sieci nagranie testu tatara wołowego z Sokołowa i domowej roboty. Z porównania wynikało, że pierwszy produkt nawet po usmażeniu nie zmienia barwy, co rodziło podejrzenia, że jego skład jest niewłaściwy. Sam bloger stwierdził, że w tatarze z Sokołowa musi być dużo chemii.

Po tym, jak Ogiński opublikował w sieci nagranie wideo z testu, na forach oraz na fanpage'u firmy Sokołów ruszyła fala krytyki ze strony internautów, którzy zaczęli oskarżać firmę o serwowanie im naszpikowanego chemią mięsa. Firma postanowiła dochodzić swoich racji w sądzie. Uzyskała postanowienie o zabezpieczeniu roszczeń poprzez zakaz publikowania przez Ogińskiego jakichkolwiek treści na temat firmy Sokołów oraz usunięcie dotychczasowych filmików, w których testuje jej produkty. Ponadto producent mięsa zażądał od blogera 150 tys. zł, które miałby wpłacić na konto fundacji Anny Dymnej "Mimo wszystko".

"Przepraszam grupę Sokołów, chyba rzeczywiście trochę przegiąłem"

Za blogerem stanęła rzesza internautów, którzy krytykowali Sokołów za ich działania. Mimo to Ogiński postanowił na swoim fanpage'u "Kocham Gotować" przeprosić producenta wyrobów mięsnych: "Odnośnie sprawy z tatarem. Moim celem nie było uderzanie w jakąkolwiek markę, ale zwrócenie uwagi na problem, z którym każdy, kto ma pojęcie o gotowaniu, się prędzej czy później zetknie. Żeby nie było, że nie potrafię przyznać się do błędu, przepraszam grupę Sokołów, chyba rzeczywiście trochę przegiąłem. A jeśli jeszcze kogoś to uraziło, to sorry" - napisał bloger.



I dodał: "Przyznaję czasem mnie ponosi w moich komentarzach, ale taki właśnie jestem i pewnie się już nie zmienię. Liczę, że na tym wszystkim uda się zbudować jeszcze coś pozytywnego i wyciągnąć dla nas wszystkich jakąś naukę na przyszłość."

Na facebookowym fanpage'u Sokołowa pojawiło się dziś o 15.00 oświadczenie firmy. "Przyjmujemy przeprosiny i w związku z tym zdecydowaliśmy się wycofać pozew wobec Pana osoby. Być może rozwiązanie, którego użyliśmy było niewspółmierne, jednak uważamy, że powinno się reagować w sytuacji nieobiektywnej oceny produktów, dobrego imienia firmy, jej pracowników i dostawców, za których pracodawca jest odpowiedzialny." - napisano.

Chcesz na bieżąco otrzymywać najważniejsze informacje ws. konfliktu między Sokołowem i blogerem? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o:
Komentarze (198)
Bloger przeprasza Sokołów. "Chyba rzeczywiście trochę przegiąłem"
Zaloguj się
  • mystician

    0

    Jak można karać kogokolwiek za opinię? Jeżeli zechcę, mogę powiedzieć, że śnieg jest gorący i nikomu nic do tego, to moja opinia. Podobnie tutaj. Nie jest ważne, jak jest OBIEKTYWNIE, jeżeli w ogóle istnieje w tym wypadku takie pojęcie. Firma ma dopuszczoną sprzedaż, przechodzi kontrole, jest legalna, ok. TO świadczy obiektywnie. Reszta to opinie, których wyrażanie zapewnia wolność słowa.

    Zastanawiam się, kiedy producenci zaczną występować o odszkodowanie do recenzentów, że skrytykowali ich film. Sami przecież na pewno uważają, że jest świetny.

    Idiotyczne rozwiązanie.

    A ja uważam, że Sądołów JEST chemiczny, świeci w nocy i smakuje jak papier toaletowy. I co, leszcze?

  • monam1

    0

    Przesada, jeśli stwierdził fakt ze jest mieso beznadziejne to Sokołów powinien polepszyć jakosc swoich produktow a nie faszerować ludzi świństwem, i jeszcze dawac im odszkodowanie!! Kazdy może wydać taka opinie i nie powinno to byc zabronione!! Czy ich adwokaci, prawnicy chcieliby jeść to dziadostwo??

  • morwab

    0

    Bloger faktycznie sie przestraszył bo miał czego- Sokołów jak cała Europa dodaje do wyrobów środki przedłużające świeżość . Sprawę w sądzie i tak by wygrali bo postępują zgodnie z zaleceniami i normami UE. Ale szacun dla firmy ,że zrezygnowała z roszczeń. A może szkoda bo gdyby bloger musiał wybulić karę może zniechęciłoby to innych ( i jego też ) do klepania co im emocja i ślina na język przyniesie i zamieszczania tego w sieci. Oczerniasz szkalujesz bez podstaw tylko dlatego ,ze TOBIE sie to nie podoba- możesz ponieść karę . Sokołów odpuścił , ale może inni nie odpuszczą .

  • abcd23

    0

    Reklame sobie zrobil, teraz podobno w jakims telewizyjnym show ma wystapic?

  • arturpio

    Oceniono 1 raz 1

    a ja ci dziekuje za podniesienie tego problemu "zywnosci" wytwarzanej przemyslowo. Co w tych opakowaniach lub puszkach jest tak naprawde, malo ludzi wie, a mimo to kupuje, czasem drogo. A wystarczy tylko przeczytac etykietke...

    Moze "bledem" bylo zrobienie testu tylko produktu 1 firmy - dzisiaj GW opublikowala test 4 podobnych tatarow, wszystkie rowne sobie, wszystkie rownie zle. Co tylko potwierdza to co ty pokazales...

    Byles pionierem, otworzyles wielu ludziom oczy, i nie tylko w sprawie tatara. Dzialaj dalej, dzieki.

  • fo_to_mek

    0

    Duży może więcej... taki slogan kiedyś PZU propagowało, a teraz Sokołów uskutecznił i to pewnie będzie pyrrusowe zwycięstwo. Ja bardzo lubię wyjątkową reklamę Sokołowa, która jest tak beznadziejna, że aż cudna:
    tomaszkwiatkowski.pl/dziwie-sie/

  • nienoto

    Oceniono 3 razy -1

    Tak, popełnił błąd że podał nazwę firmy. Z prawnikami dużego koncernu jednostka nigdy nie wygra...
    Mógł zamazać nazwę, a filmik i tak miałby swoją wartość i pokazywał problem. Prawdziwy problem...

  • ergosumek

    Oceniono 3 razy 1

    Dobre produkty bronią sie same.
    Jeśli firma potrzebuje adwokata i sali sądowej, żeby udowodnić jakie to pyszności produkuje, to kiepsko to świadczy o firmie.
    A już ten szantaż 150.000 zł skompromitował firmę, bo dowiódł, że zamierza ona kneblować niezadowolonych konsumentów: nie smakuje ci, to wyrzuć, albo daj psu, ale nikomu o tym nie mów.
    Co na taka postawę producenta Federacja Konsumentow i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów?
    Zarzut naruszenia dobrego imienia firmy absurdalny, bo wiadomo, że produkt o dłuzszym czasie przydatności do spożycia musi zawierać konserwanty i zawsze będzie gorszy od świeżego, a stwierdzenie tego faktu nie upoważnia do ciagania po sądach.

  • obywatel_tomek

    Oceniono 4 razy 2

    BTW O CO CHODZI DO CIĘŻKIEJ CHOLERY? chlopaczyna pokazał prawdziwy syfiasty produkt Sokołowa , pokazał jak sie zachowuje pod wpływem temperatury, jak reaguje chemia w nim zawarta , krótko mówiąc pokazał fakty i prawdę!! O co do jasnej cholery można w praworządnym kraju go pozwać?! Ja wiem ze to Polandia.. Ale nawettu tutaj sędzia powinien z miejsca oddalić pozew. Szkoda ze chłopak wymiekl.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX