USA: mężczyzna oskarżony o porwanie i tortury trzech kobiet, popełnił samobójstwo

Amerykanin Ariel Castro oskarżony o porwanie i brutalne traktowanie trzech kobiet, które więził przez lata w swoim domu, popełnił samobójstwo - podała agencja AP. Według służb więziennych, mężczyzna powiesił się w celi.
Na początku lipca media informowały, że Castro zgodził się na dożywotnie więzienie i 1000 lat więzienia. W zamian prokuratorzy mieli nie wnosić o karę śmierci. Porozumienie między stronami miało m.in. oszczędzić ofiarom mężczyzny zeznawania przed sądem i powracania do bolesnych wspomnień.

Wcześniej już prawnicy Castro sygnalizowali, że byliby skłonni rozważyć porozumienie, w ramach którego ich klient przyznałby się do niektórych stawianych mu zarzutów, jeśli zostanie mu zagwarantowane, że nie zostanie skazany na śmierć.

977 zarzutów, m.in. o porwanie i gwałcenie trzech kobiet

Rozszerzony akt oskarżenia obejmował 977 zarzutów. 53-letniego Castro oskarżono m.in. o uprowadzenie, uwięzienie, gwałcenie trzech młodych kobiet, które przetrzymywał przez blisko 10 lat w swoim domu w Cleveland w stanie Ohio. Według policji Castro bił i pętał swe ofiary.

Podczas procesu bronił się, odrzucając większość oskarżeń. - Ci ludzie starają się robić ze mnie potwora - powiedział przed sądem. I zaznaczył: - Nie jestem potworem. Jestem chory. Twierdził także, że kobiety, które porwał, były szczęśliwe, żyjąc z nim. - W domu była harmonia - stwierdził.

Zaginięcia kobiet

Do uwolnienia kobiet doszło na początku maja, gdy sąsiad, zaniepokojony krzykami w pobliskim domu, poszedł sprawdzić, co się dzieje, i odnalazł tam zaginione. Berry zniknęła w 2003 roku, gdy miała 16 lat, w drodze powrotnej z pracy w barze szybkiej obsługi. DeJesus zaginęła w 2004 roku jako 14-latka, kiedy wracała ze szkoły do domu. Trzecia kobieta to 32-letnia obecnie Knight, zaginiona w 2002 roku.

Amanda Berry, Gina DeJesus i Michelle Knight wielokrotnie zachodziły w ciążę, a porywacz biciem wywoływał u nich poronienia. Jak potwierdziły testy DNA, Castro ma z Berry 6-letnią córkę.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: