Meksyk. Tajemnicza kobieta morduje kierowców autobusów w zemście za molestowanie seksualne?

Meksykańska prokuratura poinformowała, że prowadzi dochodzenie ws. morderstw dwóch kierowców autobusów, do których doszło w ubiegłym tygodniu - podaje agencja AP. Odpowiadać ma za nie kobieta, która szuka zemsty za molestowanie seksualne.
W ubiegłym tygodniu kobieta, ubrana w blond perukę lub w pofarbowanych na blond włosach, wsiadła do jednego z autobusów w mieście Ciudad Juarez, podeszła do kierowcy, strzeliła mu z pistoletu w głowę i opuściła pojazd. Następnego dnia, prawdopodobnie ta sama kobieta, zabiła w dokładnie taki sam sposób kolejnego kierowcę na tej samej trasie.

W weekend do mediów trafił list od rzekomej sprawczyni, przedstawiającej się jako Diana. "Ja oraz inne kobiety cierpimy w milczeniu, ale nie możemy tego dłużej robić" - napisała. "Byłyśmy ofiarami przemocy seksualnej ze strony kierowców nocnej zmiany na trasach do maquili (jedna z przygranicznych fabryk - red.) Ja jestem narzędziem zemsty grupy kobiet" - wyjaśniła rzekoma sprawczyni w liście.

"Wy faceci myślicie, że jesteście naprawdę źli, tak?"

Meksykańskie media, cytując świadka drugiego ataku kobiety, poinformowały, że przed zamordowaniem mężczyzny miała do niego powiedzieć: "Wy faceci myślicie, że jesteście naprawdę źli, tak?"

Policja podejrzewa, że za zabójstwa odpowiada kobieta jeżdżąca na trasie, na której zginęli kierowcy, bądź krewna osoby, która podróżowała autobusami i mogła paść ofiarą molestowania. Śledczy wzmocnili środki bezpieczeństwa na trasach niektórych autobusów w obawie przed kolejnymi atakami.

Seria morderstw kobiet w autobusach

W latach 1990-2000 w autobusach jeżdżących w Ciudad Juarez zostało zamordowanych ponad 100 kobiet. Ich ciała znajdowano najczęściej wiele tygodni bądź miesięcy później. Sekcje zwłok potwierdzały, że ofiary były gwałcone i zabijane.

W związku z zabójstwami zatrzymano kilku kierowców autobusów, jednak dowody przeciwko nim zawsze były bardzo słabe. Ostatecznie nikt nie usłyszał wyroku.

- To fakt, że przypadki nadużyć seksualnych na trasach autobusowych się zdarzają, ale nie są większym problemem niż porywane przez handlarzy ludźmi kobiety w centrum miasta - powiedziała Lucha Castro z meksykańskiej organizacji zajmującej się prawami kobiet. Jak jednak dodała, społeczeństwo nadal żąda prawdy ws. morderstw w autobusach w latach 90. i chce poznać tożsamość zabójców.

Chcesz na bieżąco otrzymywać najważniejsze informacje? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!