"Polityka to gra zespołowa. Ja bym nie tolerował zachowania Gowina"

- Jak długo Donald Tusk będzie tolerował zachowanie Jarosława Gowina? Ja bym nie tolerował - mówił w TOK FM szef SLD Leszek Miller. Sceptycznie na przyszłość Jarosława Gowina w PO patrzy też m.in. Bogdan Zdrojewski. - Krytyka od czasu do czasu się przydaje. Ale ważne jest, by nie przekraczać granic - mówił. I sugerował, że Gowin granice już przekroczył.
Koniec wyborów nie oznacza uspokojenia sytuacji w Platformie Obywatelskiej. Jarosław Gowin nie rezygnuje

z atakowania swojej własnej partii. - Odnoszę wrażenie, że on nie przyjął do wiadomości wyniku wyborów. Przyjął rolę lekarza, który stoi u łoża chorej PO. Ale jest pytanie, czy chory traktuje tego osobnika jako lekarza, czy znachora - zastanawiał się przewodniczący SLD Leszek Miller.

Gość "Poranka Radia TOK FM" przypomniał, że "polityka to gra zespołowa, a nie gra solistów". Dlatego taktyka Jarosława Gowina źle służy jego partii. - Jak długo Donald Tusk i kierownictwo PO będą tolerować takie zachowanie? Ja bym nie tolerował - przyznał Miller.

Szefa Sojuszu Lewicy Demokratycznej śmieszy udowadnianie, że w wyborach sukces odniósł Jarosław Gowin, a Donald Tusk poniósł klęskę. - Jeszcze w Szkole Podstawowej nr 4 w Żyrardowie nauczyłem się, że 80 to więcej niż 20.

"Marnotrawi dobry rezultat"

Zachowania Jarosława Gowina nie pochwala minister kultury Bogdan Zdrojewski. Jak stwierdził w TOK FM, konkurent Donalda Tuska "marnotrawi dobry rezultat" uzyskany w wyborach. - Gowin czyni, świadomie albo nieświadomie, wiele ruchów i gestów, które mogą być nie tyle pretekstem, co powodem, żeby opuścił Platformę Obywatelską - mówił. A PO powinna postawić teraz na mobilizację, pracę i "brak podziałów" przed rozpoczynającą się w przyszłym roku serią wyborów.

Według Zdrojewskiego dużym atutem jest różnorodność PO. I odejście Gowina osłabiłoby skrzydło konserwatywne. Ale jak ocenił, bilans korzyści z jego obecności w partii i strat wynikających z ewentualnego rozstania "wyzerował się".

"Jaka jest motywacja Gowina? Czy niszczeniem PO chce się przypodobać Kaczyńskiemu? - zastanawia się Dominika Wielowieyska>>

Więcej o: