Rostowski nielubiany, ale zręczny. Kraśko: "Polubił polemiki. Dobrze mieć kogoś takiego w rządzie"

- W otoczeniu premiera są osoby, które chciałyby się pozbyć ministra Rostowskiego - mówił w Poranku Radia TOK FM Łukasz Lipiński z Polityki Insight. Publicyści komentowali zdementowane już przez premiera doniesienia o dymisji ministra finansów. - On polubił te debaty sejmowe, polubił te polemiki. I dobrze mieć kogoś takiego w rządzie - mówił o Rostowskim Piotr Kraśko z "Wiadomości" TVP.
Wczoraj wieczorem "Newsweek", powołując się na "dwa niezależne źródła" poinformował, że Jacek Rostowski podał się do dymisji. Donald Tusk zdementował te informacje na Twitterze. Kilka dni temu o zmianach w rządzie pisała agencja Reutera.

- Gdyby Tusk chciał ostatecznie tę dyskusję zakończyć, wczoraj na konferencji prasowej nie mówiłby, że nie komentuje plotek, tylko po prostu powiedziałby, że nie planuje dymisji ministra finansów. Dobrze wiemy, że lepiej odbierane sa konkretne deklaracje - skomentowała w Poranku Radia TOK FM Dominika Wielowieyska. - Są wakacje, media się nudzą - stwierdził Jarosław Gugała z "Polsatu".

"Rostowski okazał się sprawnym ministrem"

- W otoczeniu premiera są osoby, które chciałyby się pozbyć ministra Rostowskiego - przyznał Łukasz Lipiński z Polityki Insight. - Jest przepychanka do ucha premiera, żeby powiedzieć, co robić w tej sytuacji - dodał analityk. - Bardzo mało prawdopodobne, by premier chciał dymisji Rostowskiego - ocenił natomiast Piotr Kraśko, szef "Wiadomości" TVP. - To dla niego bardzo wygodna sytuacja. Rostowski okazał się sprawnym ministrem finansów. To, że Polska przeszła przez czas ogromnego kryzysu w Europie lepiej niż inne państwa, było jednym z atutów rządu, jeśli nie głównym argumentem dla podtrzymania tezy, że jesteśmy u władzy, bo robimy to lepiej niż inni - tłumaczył Kraśko.

"Jeśli Tusk go zmieni, bierze na siebie całą odpowiedzialność"

- Rostowski okazał się, oczywiście przez niektórych niecierpianym, nielubianym, ale zręcznym politykiem - kontynuował Kraśko. - On polubił te debaty sejmowe, polubił te polemiki. I dobrze mieć kogoś takiego w rządzie - zaznaczył szef "Wiadomości". Jego zdaniem zastąpienie Rostowskiego na przykład często wskazywanym Januszem Lewandowskim na wiele by się nie zdało. - To nie jest polityk, który wdaje się w ostre wymiany zdań na granicy bójki politycznej - mówił Kraśko. I podkreślał, że dzięki obecności Rostowskiego odpowiedzialność premiera rozkłada się na kilka osób. - Jeżeli Tusk go zmieni, to weźmie wszystko na siebie - dodał.

"Stabilność rządu to stabilność ministra finansów"

- Stabilność tego rządu opiera się na stabilnej pozycji ministra finansów. To sygnał dla rynków, że sytuacja jest przewidywalna - mówił Gugała. Publicysta podkreślał, że Rostowski ma "bardzo dobre notowania za granicą". - Przenosi Polskę na forum międzynarodowym na bardzo wysoki poziom. Jemu zawdzięczamy, że o Polsce dużo się mówi, bo jest stale obecny na różnych debatach - podkreślał Gugała. - To silna postać tego rządu. Tusk nie może udawać, że nie było Rostowskiego albo próbować zrzucić ministra i razem z nim wszystkie problemy. Tak nie jest. Tusk musi jasno powiedzieć: to mój minister finansów, jestem dumny, że ten człowiek pracuje w rządzie, nie będzie tu żadnej zmiany - zakończył Gugała.