Tusk: "Pisior? Długo nie będzie dyrektorem". Gowin: "Ja przynajmniej nie darzę PiS pogardą"

Jestem z PiS w ostrym sporze, ale nie darzę jego polityków pogardą - napisał na Twitterze Jarosław Gowin. Poseł odniósł się do słów Donalda Tuska, który zapowiedział, że "pisior długo dyrektorem nie będzie". Premier miał na myśli Pawła Majchera, szefa gabinetu ministra spraw wewnętrznych.
Wypowiedź Tuska komentowali wcześniej w TVN24 inni posłowie. - Dziwi mnie reakcja Tuska - powiedział Ryszard Kalisz. - Tak samo mógłby dyskryminować z powodu wyglądu, rasy czy przynależności - dodał.

- Jeżeli premier dyskryminuje ludzi ze względu na ich przeszłość i działalność w jakiejś partii, to wystawia sobie jak najgorsze świadectwo - mówił Kalisz. Polityk podkreślił, że jego zdaniem tarcia wewnątrz PO nie są zaskakujące. - Takie sytuacje wewnątrz PO mnie nie dziwią. Platforma jest już na etapie destrukcji - powiedział. - Tam ludzie podskórnie ze sobą walczą - zauważył.

Słowa Donalda Tuska skrytykował także Mariusz Antoni Kamiński. - Pisior to lekceważące określenie. Ale jaki premier, takie określenia - stwierdził poseł PiS.

"Inni też łamią zasady profesjonalizmu"

Premiera bronił natomiast Andrzej Halicki. - Mogę podać wiele przykładów, gdy łamało się zasady profesjonalizmu. Gdy poprzedni prezydent Warszawy zwolnił jednego dnia 800 pracowników, by zrobić miejsce dla swoich - powiedział. - Na to się nie można godzić - dodał.

Halicki podkreślił jednak, że istnieje obszar bardzo bliskich współpracowników politycznych, gdzie dobór kadr może budzić wątpliwości działaczy lokalnych. Tych, którzy "pamiętają te osoby z zupełnie innego zachowania". - Nie dziwi mnie to, że ta historia z przeszłości budzi kontrowersje - dodał polityk.

Premiera zaatakował za to Jarosław Gowin, który na Twitterze napisał: "Teraz rozumiem, co miał na myśli PDT, zarzucając mi propisowskość. Ja jestem z PiS w ostrym sporze, ale nie darzę jego polityków pogardą".



PO nie chce byłych działaczy PiS

- Pisior, tak? Na mój nos on nie będzie długo dyrektorem gabinetu. Będę musiał usłyszeć szczegółowe wyjaśnienie i trudno mi sobie wyobrazić, żeby ono było przekonujące - takimi słowami premier Donald Tusk odniósł się do oskarżeń dolnośląskich działaczy PO, jakoby Paweł Majcher, szef gabinetu ministra spraw wewnętrznych, był swego czasu współpracownikiem PiS - informuje "Newsweek Polska".

Tygodnik dotarł do nagrania ze spotkania Donalda Tuska z działaczami Platformy. Spotkanie miało związek z wyborami szefa PO. Odbyło się 2 sierpnia w ogrodzie hotelu Belweder, niedaleko kancelarii premiera. Na spotkaniu byli przedstawiciele trzech regionów: kujawsko-pomorskiego, dolnośląskiego i opolskiego. Przebieg rozmowy zarejestrował jeden z gości premiera.

W 2009 roku, w czasie rządów PiS, Paweł Majcher pełnił funkcję prezesa Polskiego Radia Wrocław oraz wiceprezesa Polskiego Radia. Wcześniej pracował w lokalnej rozgłośni Radia Eska we Wrocławiu. Współpracował także z TVP. Prowadził programy publicystyczne o tematyce politycznej, ekonomicznej i społecznej.

Chcesz wiedzieć więcej i częściej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!