"Newsweek". Tusk na spotkaniu z działaczami o szefie gabinetu MSW: Pisior? Długo nie będzie dyrektorem

- Pisior, tak? Na mój nos on nie będzie długo dyrektorem gabinetu. Będę musiał usłyszeć szczegółowe wyjaśnienie i trudno mi sobie wyobrazić, żeby ono było przekonujące - takimi słowami premier Donald Tusk odniósł się do oskarżeń dolnośląskich działaczy PO, jakoby szef gabinetu ministra spraw wewnętrznych był swego czasu współpracownikiem PiS - informuje "Newsweek Polska".
Tygodnik dotarł do nagrania ze spotkania Donalda Tuska z działaczami Platformy. Spotkanie miało związek z wyborami szefa PO. Odbyło się 2 sierpnia w ogrodzie hotelu Belweder, niedaleko kancelarii premiera. Na spotkaniu byli przedstawiciele trzech regionów: kujawsko-pomorskiego, dolnośląskiego i opolskiego. - Przebieg rozmowy zarejestrował jeden z gości premiera - można przeczytać w "Newsweeku".

- W ostatnim czasie pojawiła się informacja, że szefem gabinetu politycznego ministra spraw wewnętrznych został pan Paweł Majcher, którego na Dolnym Śląsku bardzo dobrze pamiętamy z okresu wzmożenia moralnego i IV RP jako sprawnego funkcjonariusza mediów publicznych - zaczął Koczan. Paweł Majcher w czasie rządów PiS pełnił funkcję prezesa Polskiego Radia Wrocław.

- Za wojewody pisowskiego chyba siostra pana Pawła była rzecznikiem wojewody, także wzmożonym moralnie. Wielu członków z Dolnego Śląska zadaje mi pytania, w jaki sposób osoba o takiej proweniencji znalazła się na tak eksponowanym stanowisku w MSW - ciągnął dalej działacz PO.

Premier: Nie mam pojęcia, kim on jest. Ale długo dyrektorem nie będzie

- Nie mam pojęcia, kim jest pan Paweł Majcher, chociaż nazwisko dość znaczące. Semantycznie nawet bardzo - zażartował, nawiązując do tego, że słowo "majcher" pochodzi z gwary złodziejskiej i oznacza długi nóż używany w bójkach. Z relacji tygodnika wynika, że Tusk po chwili spoważniał. - Dzisiaj jeszcze spytam pana ministra Sienkiewicza, kto zacz. Nie usłyszałem tutaj szmerów sprzeciwu, więc rozumiem, że to solidarny pogląd Dolnego Śląska. Zupełnie obcy człowiek, tak?
- To pisior! Pisior! - odpowiedzieli mu chóralnie działacze.


- Pisior, tak? Na mój nos on nie będzie długo dyrektorem gabinetu. Na pewno będę musiał usłyszeć bardzo szczegółowe wyjaśnienie i trudno mi sobie wyobrazić, żeby ono było przekonujące.

Reakcja była szybka: - Przewodniczący Schetyna przekazał mi, że temat Pawła Majchra został podjęty przez pana Grasia, który już zasięgał w tej sprawie dalszych opinii. Mam być informowany o dalszym biegu wypadków - mówi "Newsweekowi" Koczan.

Chcesz na bieżąco dowiadywać się o najważniejszych wydarzeniach politycznych? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie na żywo w Twoim telefonie!