Greenpeace publikuje zdjęcie martwego niedźwiedzia. Spór naukowców: choroba czy globalne ocieplenie

Na Facebooku Greenpeace Polska zamieszczono zdjęcie martwego niedźwiedzia polarnego. - Ten 16-letni niedźwiedź umarł z głodu. Zmiany klimatyczne i topnienie lodu zmusiły go do wyczerpujących wędrówek w poszukiwaniu pożywienia - piszą administratorzy strony. Powołują się na badania naukowca cytowanego przez ?The Guardian?, Iana Stirlinga.
Organizacja rozpoczęła tym samym dyskusję na temat ocieplenia klimatu. Zdjęcie udostępniło ponad pół tysiąca osób. "Długo się zastanawialiśmy, czy pokazać Wam to zdjęcie: ten 16-letni niedźwiedź polarny umarł z głodu. Zmiany klimatyczne w Arktyce i topnienie lodu (a w związku z tym brak podstawowego pożywienia, czyli fok) zmusiły go do wyczerpujących wędrówek w poszukiwaniu pożywienia. Zakończonych tragicznie - badania norweskich naukowców wykazały, że poza skrajnym wyczerpaniem niedźwiedziowi nic nie dolegało" - piszą administratorzy serwisu.

- Zwierzę nie miało prawie w ogóle tłuszczu, jedynie samą skórę i kości. Brak lodu zmusił je do wędrówki w głąb lądu w celu poszukiwania jedzenia - mówi Stirling i dodaje, że po ułożeniu ciała można wnioskować, iż niedźwiedź umarł z głodu.

Z opinią Stirlinga nie zgadza się z kolei Susan J. Crockford z Polar Bear Science, zoolog z 35-letnim doświadczeniem. Twierdzi, że zdjęcie to manipulacja.

- To zupełnie jasne, że ten biedny niedźwiedź nie umarł z powodu zmiany klimatu. Naukowcy wykorzystali jego śmierć do przekazania treści o globalnym ociepleniu - twierdzi Susan J. Crockford

Czy niedźwiedź umarł przez zmianę klimatu?

Sugeruje, jak mogła powstać fotografia. - Biolodzy zajmujący się niedźwiedziami polarnymi wiedzieli jeszcze w kwietniu, że ten niedźwiedź powinien niebawem umrzeć, więc cierpliwie czekali razem ze swoim fotografem u boku na jego śmierć - twierdzi.

Dziwi ją, że niedźwiedź był na lądzie w kwietniu. - On nie powinien przebywać na lądzie tak wcześnie. Musiał istnieć jakiś powód, dla którego znalazł się na lądzie. Gdyby był zdrowy, zostałby na lodzie i polowałby sobie w najlepsze. Musiał być chory bądź po prostu umierał ze starości - dodaje Crockford.

Naukowiec zauważa także, że niedźwiedzie polarne poszczą każdego lata nawet przez cztery miesiące (samice nawet do ośmiu). - Jeżeli więc nie potrafił on pościć przez trzy miesiące, to ewidentny dowód, że nie był zdrowy - wyjaśnia.

Crockford wskazuje: aktywiści nie mają racji. Faktycznie na Arktyce było mało lodu w tym roku, ale to nie pierwszy taki przypadek. - Wystarczy spojrzeć na mapy, aby przekonać się, że poprzednie lata bywały gorsze od tego - wyjaśnia. Zestawia mapy lodu z 2013 r. z latami 2006, 2008 i 1985.

Więcej na stronie Polar Bear Science

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!