PiS grzmi, że Polska, że lekceważą, że niepodległość... Lis: pseudopatriotyczna emfaza i dziecięca fanfaronada

- Patriotyzm w wersji kaczyńsko-rydzykowo-SKOK-owo-niepokornej to po prostu towar. Biznes musi się nakręcić, podaż jest, trzeba się tylko zatroszczyć o popyt - pisze Tomasz Lis w najnowszym ?Newsweeku?. - W ciągu dwóch lat cały ten biznesik rozkręci się nachalnością, której skali dziś nie umiemy sobie nawet wyobrazić - dodaje.
"Barcelona zlekceważyła naród polski", "Rząd z jakiegoś powodu boi się Putina", "Unia Europejska postanowiła ograniczyć suwerenność państw narodowych", "dla Niemców każdy pretekst jest dobry, by dołożyć Polsce" - te niedawne wypowiedzi polityków PiS poruszyły Tomasza Lisa, redaktora naczelnego tygodnika "Newsweek".

Pisze on: ten język, ten patos, ta histeria, to wzmożenie, to szat bez powodu rozdzieranie mogą śmieszyć. Socjologicznie, politycznie i psychologicznie jest ta pseudopatriotyczna emfaza i dziecięca fanfaronada w sumie łatwo wytłumaczalna. Im mniej języków znają, im rzadziej za granicą bywają (...), tym bardziej chcą się schować w swoim grajdołku, ocalić nasz skansenik.

- Patriotyzm w wersji kaczyńsko-rydzykowo-SKOK-owo-niepokornej to po prostu towar. Biznes musi się nakręcić, podaż jest, trzeba się tylko zatroszczyć o popyt - pisze Tomasz Lis. Naczelny tygodnika pisze, że w najbliższych dwóch latach "cały ten polityczno-patriotyczny biznesik rozkręci się nachalnością, której skali dziś nie umiemy sobie nawet wyobrazić. Trzeba będzie temu bełkotowi na serio się przeciwstawić. I to już za chwilę" - uważa.

Cały komentarz naczelnego w najnowszym wydaniu tygodnika "Newsweek".