Żalek zamiast posiedzenia klubu wybrał wizytę w TV. "Poseł nie może lekceważyć dziennikarzy..."

W Sejmie dziś odbyło się kluczowe dla PO głosowanie - nad zawieszeniem tzw. pierwszego progu ostrożnościowego. Zawieszenie może jednak także czekać trzech posłów Platformy - Gowina, Żalka i Godsona, którzy wstrzymali się od głosu. Jeden z tej trójki - Jacek Żalek - zrezygnował z wysłuchania argumentów min. finansów - zamiast posiedzenia klubu PO wybrał wczoraj wizytę w TV.
- Mówiłem i mogę powtórzyć - poseł powinien kierować się swoimi przekonaniami. Dyscyplina nie jest w stanie nam zastąpić sumienia i poglądów. Natomiast nie może być tak, że posłowie są zamknięci na argumenty - mówi o głosowaniu ws. tzw. progu ostrożnościowego Żalek.

Dzisiaj Sejm zagłosował ws. projektu ustawy, który przewiduje zawieszenie do końca roku sankcji nakładanych na finanse publiczne po przekroczeniu wspomnianego progu, gdy relacja długu publicznego do PKB przekracza 50 proc. Jarosław Gowin, John Godson, Jacek Żalek wstrzymali się od głosu ws. rządowej ustawy o finansach publicznych. Jeden z trójki buntowników wobec propozycji rządu - Jacek Żalek - wcześniej zrezygnował z wysłuchania argumentów "za" rządową propozycją - bo gdy wczoraj na posiedzeniu klubu PO te chciał przedstawić minister finansów, poseł Żalek wybrał wizytę w telewizji.

"Poseł nie może..."

- Poseł nie może lekceważyć dziennikarzy. Jeżeli przyjąłem [do nich - red.] zaproszenie, będąc przekonanym, że to czas wolny po głosowaniach i komisjach... - tłumaczył się poseł. - A nie wiedział pan, że ma pan klub o godz. 18? - dopytywali dziennikarze. - Oczywiście, że nie - skontrował polityk.

Żalek był jednym z trzech parlamentarzystów PO, którzy w środę w głosowaniu wniosku o odrzucenie projektu rządowego wstrzymał się od głosu. Pomimo tego Sejm zdecydował, że będzie dalej pracować nad projektem noweli ustawy o finansach publicznych. Krystyna Skowrońska z PO o zachowaniu kolegów - Jacka Żalka, Johna Godsona i Jarosława Gowina - mówi krótko: - Dziwię się, że koledzy nie rozumieją. Naprawdę warto się dużo uczyć.

Po głosowaniach ponownie zbierze się klub PO - jeśli trójka "dysydentów" nie poprze rządowego projektu, grozi im zawieszenie w prawach członka klubu

Problem z budżetem?

Premier Donald Tusk informował w ubiegłym tygodniu, że deficyt budżetowy w 2013 r. będzie większy o 16 mld zł, a resorty mają obciąć wydatki o 8,5-8,6 mld zł. W sierpniu zostanie przedstawiony projekt nowelizacji budżetu. Według premiera nowelizacja jest konieczna w związku z niższymi dochodami, jakie Polska odnotowała w pierwszym półroczu. W sumie brakuje około 24 mld zł. Ubytek ten będzie można pokryć z oszczędności i przez zwiększenie deficytu.

Więcej o: