W szalejącym sztormie zatonęła łódź z imigrantami. Płynęli do Australii

Łódź zmierzająca w kierunku Australii zatonęła we wtorek wieczorem w pobliżu południowych wybrzeży Indonezji. 157 osób zdołano uratować, los pozostałych jest nieznany - poinformowały australijskie media. Co najmniej trzy osoby zginęły.
Do katastrofy doszło podczas szalejącego sztormu. Według News Ltd., lokalni rybacy uratowali ponad 150 osób, w większości pochodzących z Iranu i Sri Lanki, którzy zamierzali ubiegać się o azyl w Australii. Wyłowiono też zwłoki trzech osób.

Australia zamyka się na imigrantów

To kolejna tego rodzaju tragedia. Co więcej, doszło do niej wkrótce po tym, jak premier Australii Kevin Rudd oświadczył, że uchodźcy przypływający łodziami, których liczba stale wzrasta, nie będą już mogli osiedlać się w Australii.

Nowa polityka w tej dziedzinie przewiduje, że będą oni odsyłani do Papui Nowej Gwinei, gdzie ich przypadki będą rozpatrywane indywidualnie. To oznacza, że w praktyce szanse na otrzymanie azylu w Australii stały się iluzoryczne.

Bunt w obozie dla uchodźców

Według Rudda, nowa polityka ma na celu odstraszenie ludzi od podejmowania niebezpiecznej podróży łodzią do Australii. Jednak organizacje broniące praw człowieka i władze Papui Nowej Gwinei potępiły decyzję rządu australijskiego, która - ich zdaniem - umożliwi Australii pozbycie się kłopotliwego problemu imigrantów i zrzucenie go na barki biedniejszego sąsiada.

Tymczasem jeszcze zanim premier Rudd zapowiedział obostrzenia dla pragnących azylu w Australii, w jednym z centrów dla imigrantów na Nauru wybuchł bunt - grupa kilkuset mężczyzn, rozwścieczona słowami premiera, zniszczyła część obozu, spłonęło też auto.

Więcej o: