"Ostatnia szansa". W Niemczech rusza pościg za ocalałymi nazistami. "Zanim umrą"

W przyszłym tygodniu rusza w Berlinie akcja "Ostatnia szansa". Ma ona na celu złapanie i doprowadzenie przed sąd ostatnich żyjących nazistów, zanim umrą. Centrum Wiesenthala nie spodziewa się wielu zatrzymań, ale każde będzie zwycięstwem.
Oskarżenie w zeszłym miesiącu 98-letniego Laszlo Csatary za pomoc w deportowaniu Żydów do nazistowskiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz i aresztowanie w Niemczech Hansa Lipschisa, strażnika z tego obozu - te dwie sprawy zachęciły łowców nazistów do przeprowadzenia ostatniej, wielkiej akcji wyłapywania odpowiedzialnych za ludobójstwo Żydów podczas II wojny światowej.

Przeczytaj nasz wywiad z "łowcą nazistów" - Dr Efraimem Zuroffem >>>

"Ostatnia szansa II" to nazwa nadana operacji przez Centrum Szymona Wiesenthala. W Niemieckich miastach pojawią się billboardy i plakaty. Mają one zachęcić społeczeństwo do pomocy w śledztwie i zatrzymaniu podejrzanych. Centrum przewidziało nagrody do 25 tysięcy euro.

- To jest to. Od wojny minęło 70 lat, mamy dwa, maksymalnie trzy lata, by ich złapać - mówi Efraim Zuroff z Centrum Wiesenthala . - Nie polujemy już tylko na wysoko postawionych sprawców Holocaustu, w którym zginęło 6 milionów Żydów. Polujemy na tysiące osób, które pomagały i wspierały tę machinę śmierci. W tej chwili może żyć około 60 osób, które chcemy doprowadzić przed sąd - dodaje.

"Każdy zatrzymany to nasze zwycięstwo"

- Nie marzę o doprowadzeniu przed oblicze sprawiedliwości wszystkich 60 osób, ale każde pojedyncze zatrzymanie będzie naszym zwycięstwem. Każdy proces pokazuje i przypomina, że wciąż można oddać sprawiedliwość ofiarom Holocaustu - przekonuje Zuroff.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!

Więcej o: