Izraelski portal o zakazie uboju rytualnego: "Naczelny rabin Polski odmówił pomocy"

Izraelski portal informacyjny The Times of Israel donosi, że organizacje żydowskie, które mają na swoim koncie sukcesy w walce z zakazem uboju rytualnego, oferowały swoją pomoc naczelnemu rabinowi Polski oraz przewodniczącemu gmin żydowskich w Polsce. Mimo błagań odmówili współpracy. Michael Schudrich zaprzecza i mówi, że utrzymanie ustawy to jego osobista przegrana.
Izraelski dziennik przytacza relację działaczy, którzy proszą o anonimowość. - Płakałem, błagałem, krzyczałem, próbując przekonać obu panów, by pozwolili sobie pomóc. Usłyszałem od nich: Nie potrzebujemy waszej pomocy. Damy sobie radę - mówił jeden z nich.

Przedstawiciele dwóch innych organizacji spotkali się z taką samą reakcją. - Mówili, żebyśmy się uspokoili, że sytuacja jest pod kontrolą i zakaz nie zostanie utrzymany. Mieli nas informować na bieżąco o tej sprawie. Gdy to zrobili, było już po fakcie - mówi rozmówca.

Biorę przegraną na siebie

Urodzony w Stanach Zjednoczonych Michael Schudrich powiedział, że bierze osobistą odpowiedzialność za utrzymanie zakazu uboju rytualnego. - Przegrałem. Czy ktoś inny mógłby wygrać w tej sprawie? Ja nie. Próbowałem i przegrałem. To jest bardzo jasne - mówi

Odrzuca zarzuty, że odmawiał współpracy zagranicznym organizacjom żydowskim. - Nazwałbym to bliską współpracą - mówił. Pytany, dlaczego ustawa przeszła, rabin obwinia polską politykę wewnętrzną, zaprzeczając, jakoby decydujący wpływ miał antysemityzm czy organizacje walczące o prawa zwierząt. Mówi także, że wpływ na głosowanie miały stosunki wewnątrz Platformy Obywatelskiej, której działacze nie zgadzali się w tej sprawie z premierem Donaldem Tuskiem. - Jeszcze na 24 godziny przed głosowaniem wszystko wyglądało, jakby ustawa miała nie przejść. Podczas głosowania okazało się jednak, że spora część posłów rządzącej partii zagłosowała tak samo jak opozycja - wyjaśnia dziennikowi. Żydów mieszkających w Polsce nazywa niewinną ofiarą tej ustawy.

Ceny mięsa koszernego wzrosną?

Żydowscy przywódcy z innych krajów obawiają się, że "polski precedens" stanie się przykładem dla reszty Europy. Odbije się to także niekorzystnie na cenach mięsa koszernego we Francji, Wielkiej Brytanii czy Izraelu, które są jego największymi importerami z Polski. Według rabina istnieje jednak prawdopodobieństwo, że ubój rytualny zostanie utrzymany nie na eksport, ale potrzeby mieszkających w Polsce Żydów. Ustawa z 1997 r. o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w Polsce chroni ubój religijny dla miejscowej społeczności żydowskiej. Michael Schudrich i przewidniczący gminy żydowskich w Polsce wydali w sprawie decyzji Sejmu specjalne oświaczenie. Ich zdaniem pogląd był popularny w Europie w latach 30. ubiegłego wieku, "kiedy to - jak napisano - pod wpływem hitlerowskiej propagandy zakaz uboju wprowadziły Norwegia i Szwecja", "kiedy to - jak napisano - pod wpływem hitlerowskiej propagandy zakaz uboju wprowadziły Norwegia i Szwecja". 

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Masz telefon z Androidem? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Najważniejsze informacje codziennie, na żywo w Twoim telefonie!