Abp Michalik grozi Lemańskiemu: "Jeżeli nie jest uczniem Chrystusa...". A abp Hoser? "Otwarty, szlachetny, o szerokich horyzontach..."

"Abp Hoser raczej zachował wszystkie prawa, skoro upomniał ks. Lemańskiego, tymczasem z drugiej strony jest postawa, która powoduje zgorszenie bolesne dla Kościoła" - mówi w wywiadzie dla "Do Rzeczy" abp Michalik. "Nagłaśniany bunt i nieposłuszeństwo ks. Lemańskiego są powodem wielkiego zgorszenia. Zgorszenie dałby biskup, gdyby jego zachowanie tolerował" - dodaje.
Abp Michalik komentuje w wywiadzie dla tygodnika "Do Rzeczy" konflikt abp. Hosera z ks. Lemańskim. Ten drugi zdradził ostatnio w TOK FM, jaki stosunek wobec Żydów i dialogu chrześcijańsko-żydowskiego miał w 2010 roku hierarcha zdradził ostatnio w TOK FM, jaki stosunek wobec Żydów i dialogu chrześcijańsko-żydowskiego miał w 2010 r. hierarcha. - Abp Hoser sugerował, że nie powinienem prowadzić dialogu chrześcijańsko-żydowskiego. W pewnym momencie dość emocjonalnie zapytał, czy jestem obrzezany. Zatkało mnie. Spytałem wtedy: "Ale o co ksiądz arcybiskup pyta? Jak można?" - opowiadał Lemański.

"Ten bunt i nieposłuszeństwo to powód zgorszenia"

W samym konflikcie duchownych doszło do tego, że abp Hoser najpierw nakazał ks. Lemańskiemu milczenie, by ostatecznie odwołać go z funkcji proboszcza parafii w Jasienicy i skierować na emeryturę. Z tą decyzją Lemański się nie zgadza, w związku z czym złożył odwołanie. - Posłuszeństwo i pokora przyjęta w duchu wiary wyklucza krzywdę. W omawianym przypadku brak jednego i drugiego - mówi dzisiaj w wywiadzie abp Michalik.

- Nigdzie nie jest powiedziane, że ksiądz ma być proboszczem, biskup ma zapewnić księdzu utrzymanie - miejsce pobytu i dach nad głową. I abp Hoser raczej zachował wszystkie prawa, skoro upomniał ks. Lemańskiego, tymczasem z drugiej strony jest postawa, która powoduje zgorszenie bolesne dla Kościoła - dodaje. I podkreśla, że "Kościół żyje ofiarnością, świadectwem pokory, a nie wygórowanej ambicji ludzkiej czy przemocy mediów".

Według Michalika "bunt i nieposłuszeństwo" ks. Lemańskiego są powodem wielkiego zgorszenia. - Zgorszenie dałby biskup, gdyby jego zachowanie tolerował. Musiał zająć stanowisko i zajął - podkreśla hierarcha.

A abp Hoser? "Wyjątkowo otwarty, przydatny..."

Abp Michalik podkreśla, że nie zna dogłębnie sprawy, ale argumenty, które znajduje w prasie, wg hierarchy świadczą... przeciwko ks. Lemańskiemu. - Są takie charaktery ludzi, którzy kochają być przede mikrofonem, na pierwszych stronach gazet i w telewizji - utyskuje na Lemańskiego arcybiskup.

Rozmówca "Do Rzeczy" bierze też w obronę abp. Hosera. - Arcybiskup Hoser jest wyjątkowo otwartym, szlachetnym i wyjątkowo przydatnym Kościołowi biskupem, człowiekiem o szerokich horyzontach, który sprawdził się w służbie Kościoła i najbiedniejszych ludzi w różnych krytycznych sytuacjach, i to na całym świecie - stwierdza. I dalej grozi ks. Lemańskiemu: - Jeśli poczuje się synem Kościoła, będzie bronił jedności i będzie się bronił przed rozłamem. A jeżeli nie jest uczniem Chrystusa, a kogoś innego, to będzie szukał oparcia w ludziach i próbach sił.

Michalik podsumowuje, że zalecałby modlitwę i post, bo taką praktyką wypędza się... "szatana pychy". Abp stwierdza też, że na przyszłość w Kościele trzeba dowartościowywać ludzi pokornych i głębiej prowadzić selekcję kandydatów do kapłaństwa w seminariach. - Bo człowiek zbyt ambitny, który szuka siebie, nie będzie się dobrze czuł we wspólnocie, gdzie trzeba zachować posłuszeństwo sumienia.

Cały wywiad w najnowszym wydaniu "Do Rzeczy".



Więcej o: