Rycerze Jana Pawła II bronią abpa Hosera. "Oszczerstwa i język nienawiści"

Najpierw księża dziekani, a teraz Rycerze Jana Pawła stają w obronie arcybiskupa Henryka Hosera. Ich zdaniem na hierarchę prowadzona jest medialna nagonka, która jest sprzeczna z dążeniem do pokazywania i poszukiwania prawdy i odległa od dziennikarskiej rzetelności. Ubolewają, że dołączył do niej ks. Wojciech Lemański.
Rycerze Jana Pawła II wydali oświadczenie, w którym sprzeciwiają się atakom medialnym na biskupa warszawsko-praskiego Henryka Hosera. W ostatnich dniach nazwisko hierarchy przewija się przez prasowe nagłówki - chodzi nie tylko o sprawę konfliktu z księdzem Wojciechem Lemańskim, ale przeszłością Hosera, który przez lata prowadził posługę w Afryce. Najpierw "Newsweek", a potem reporter Wojciech Tochman zarzucali mu, że nie reagował na dramatyczne wydarzenia w Rwandzie, gdzie doszło do masakr.

7 RZECZY o arcybiskupie Hoserze>>

Zakon Rycerzy Jana Pawła II wydał oświadczenie, w którym "wyraża najwyższe oburzenie z powodu bezprecedensowych ataków medialnych z jakimi mamy do czynienia w ostatnich dniach wobec abpa Henryka Hosera, którego osoba i dzieło całkowicie rozmijają się z tendencyjnym i nieprawdziwym obrazem jaki chcą nam narzucić wrogie środowiska laickie i pozostające pod ich wpływem media" - piszą.

Ich zdaniem "kampania medialna posługująca się oszczerstwami i językiem nienawiści, jest sprzeczna z dążeniem do pokazywania i poszukiwania prawdy i odległa od dziennikarskiej rzetelności". - Z zażenowaniem musimy skonstatować fakt, iż co gorsza w kampanię tą wpisał się odwołany proboszcz parafii w Jasienicy [chodzi o ks. Wojciecha Lemańskiego - red.], którego działania na forum publicznym gorszą opinię publiczną i potwierdzają tylko słuszność podejmowanych przez Księdza Arcybiskupa decyzji - czytamy w dokumencie.

Zakon Rycerzy Jana Pawła II to świecka męska organizacja katolicka, który powstała w 2011 roku jako "żywe wotum wdzięczności" za beatyfikację i pontyfikat Jana Pawła II. Celem zakonu jest formacja katolików przez stawianie sobie za wzór patrona. W Zakonie jest zrzeszonych ok. 150 osób.

Więcej o: