"Jawny antysemityzm z deptaniem godności człowieka. Antyświadectwo chrześcijańskie" - Szostkiewicz o słowach abp. Hosera

- Arcybiskup pewnie myślał, że polska opinia publiczna nigdy nie dowie się, co tam się stało i jak grubiańsko potraktował on swojego podwładnego. To dodatkowo pokazuje samego dostojnika kościelnego w bardzo niekorzystnym świetle - mówi Adam Szostkiewicz o słowach abp. Hosera dot. Żydów, ujawnionych w Radiu TOK FM przez ks. Lemańskiego.
A chodzi o rozmowę abp. Hosera z ks. Wojciechem Lemańskim z 2010 roku. Według relacji byłego proboszcza parafii w Jasienicy arcybiskup miał pytać swojego podwładnego, czy ten jest... obrzezany, oraz sugerować, że dialog z Żydami jest zbędny.

- Nie mam słów, jak nazwać coś takiego na tak wysokim szczeblu władzy kościelnej. To jest jawny antysemityzm z jawnym deptaniem godności konkretnego człowieka - komentował w TOK FM Adam Szostkiewicz, publicysta "Polityki". - Jest to w jawnej sprzeczności z nauką Kościoła nie tylko w kwestii stosunków z innymi, ale także w sprzeczności z elementarnymi zasadami ludzkiej przyzwoitości. Stosunki między ludźmi nie tak powinny wyglądać, żeby upokarzać wezwanego na dywanik księdza, a potem stwarzać obłudne wrażenie, że chodzi o to, żeby jakoś "ustalić prawdę", żeby "się porozumieć" - dodał.

"Co słyszymy w tej rozmowie? Zaprzeczenie całej nauki Kościoła"

- Takie rzeczy słyszymy często, ale kogo przeważnie dotyczą społecznie te doniesienia? Tak mówią ludzie z marginesu społecznego, z dołów społecznych. Czasami też niestety ludzie wykształceni. Ale żeby tak było na wysokim szczeblu władzy KOŚCIELNEJ? To jest szokujące - stwierdził dziennikarz. Szostkiewicz przypomniał od razu, że Kościół zmienił swoje podejście do dialogu z Żydami w ostatnich 50 latach.

- A co słyszymy w tej rozmowie z ks. Lemańskim? Zaprzeczenie i odrzucenie całej oficjalnej nauki Kościoła rzymsko-katolickiego na ten temat - stwierdził gość audycji Post Factum. - Gdyby określić Hosera jako przedstawiciela antysemityzmu ludowego, to by było dla niego łagodzące, bo wychodziłoby na to, że powtarza te brednie antysemickie zakorzenione przez wieki w wielu krajach. Wtedy wzruszamy ramionami. Ja uważam jednak, że jest gorzej. Możemy zobaczyć tutaj przykład antysemickiego zachowania na bardzo wysokim szczeblu władzy kościelnej. To tym bardziej antyświadectwo chrześcijańskie - dodał.

Szostkiewicz podsumował, że jego zdaniem Hoser powinien oddać się teraz do dyspozycji papieża Franciszka.